Aktor „Przyjaciół na łożu śmierci

59-letni James Michale Tyler, który znany jest przede wszystkim z roli Gunthera z serialu „Przyjaciele” wyjawił, że ma raka 4 stadium i leży sparaliżowany. To by wyjaśniało czemu aktor nie pojawił się osobiście na nagraniu jubileuszu „Przyjaciół”, a zawitał do studia zaledwie za pośrednictwem wideo.

„Zdiagnozowano u mnie zaawansowanego raka prostaty, który rozprzestrzenił się na kości. Mam do czynienia z tą diagnozą od prawie trzech lat. Aktualnie to czwarte stadium raka. Więc w końcu, prawdopodobnie mnie dopadnie”, wyznał w the Today Show aktor.

OMG! Jest zwiastun „Friends: Reunion”. Tak wygląda obsada po latach

Aktor ujawnił, że lekarze początkowo byli optymistami, ale rak zaczął się „mutować” na początku pandemii COVID-19. Ujawnił, że nie przeszedł testu na Covid, co było błędem. Dlatego, jak wyznał, „rak zdecydował się zmutować w czasie pandemii i tak postępuje”.

Rak rozprzestrzenił się na kości, dlatego James Michael Tyler został sparaliżowany w dolnej części ciała. Obecnie przechodzi chemioterapię i powiedział, że jego choroba storpedowała plany jego osobistego pojawienia się w ostatnim programie „Friends: The Reunion”, który wyemitowano w zeszłym miesiącu na HBO.

„Chciałem być tego częścią i początkowo miałem być przynajmniej na scenie z nimi i móc brać udział we wszystkich uroczystościach” – powiedział Tyler, „To była moja decyzja, żeby nie pojawić się osobiście na planie”.

Fani zaniepokojeni słabym stanem zdrowia Matthew Perry’ego. Co się z nim dzieje?

Aktorowi życzymy siły w walce z chorobą.