Beckhamowie toczą WOJNĘ z sąsiadami. Zaburzają spokój wsi

Beckham Beckham

David i Victoria Beckham toczą wojnę ze swoimi sąsiadami z farmy. Poszło o wzmocnienie bezpieczeństwa na terenie posiadłości wiejskiej Beckhamów – para złożyła wniosek o zbudowanie bramy dla dwóch całodobowych ochroniarzy przy wejściu.

Farma Beckhamów

David Beckham ZDRADZA Victorię? Piłkarz siedzi w jacuzzi z TĄ aktorką!

Natomiast sąsiadom z ekskluzywnej hrabstwie Oxfordshire to się nie spodobało. Uważają, że przez swoje prace budowlane zakłócą spokój i zrujnują atmosferę malowniczej wioski. Jeden z sąsiadów, John Walsby twierdził, że ostatnie wysiłki Beckhamów nie nadążają za tym obszarem wiejskim.

https://www.instagram.com/p/CAKjNuMF8Jm/

Podobno plany budowy obejmują nawet podziemny tunel ucieczki, zgodnie z dokumentami złożonymi w urzędzie. David i Victoria uważają, że ochrona „poprawi bezpieczeństwo mieszkańców” rezydencji i okolic.

Zakochany Romeo Beckham z dziewczyną. Cały czas ją obejmował i uśmiechał się od ucha do ucha

Beckamowie razem ze swoimi dziećmi: Romeo (17 l.), Cruz (15 l.) i Harper (8 l.) uwielbiają wolne chwile spędzać z dala od miasta.

https://www.instagram.com/p/B6y0Q-5BAsd/

Firma Victorii Beckham upada. Musiała zwolnić SZOFERA

David i Victoria Beckham. Fot. Instagram screen
David i Victoria Beckham. Fot. Instagram screen
David i Victoria Beckham. Fot. Instagram screen
David i Victoria Beckham. Fot. Instagram screen
David i Victoria Beckham. Fot. Instagram screen
David i Victoria Beckham. Fot. Instagram screen
David i Victoria Beckham. Fot. Instagram screen
David i Victoria Beckham. Fot. Instagram screen
David i Victoria Beckham. Fot. Instagram screen
David i Victoria Beckham. Fot. Instagram screen
David i Victoria Beckham. Fot. Instagram screen
David i Victoria Beckham. Fot. Instagram screen
 
4 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Hahahaha. Padłam. Oxfordshire to hrabstwo nie dzielnica ! Co za stupido napisał ten artykuł 🤦‍♀️

“John Walsby twierdził, że ostatnie wysiłki Beckhamów nie nadążają za tym obszarem wiejskim.” – czy ktoś mi wytłumacz, co autor ma na myśli (a właściwie, co translator google ma na myśli)

„Oxfordshire” to dzielnica? Aha.

Ich posesja, niech sobie robią co chcą, nie rozumiem takich sąsiadów, którzy wpieprzają się na czyjeś podwórko…