Britney Spears oskarża ojca o stosowanie na niej drakońskiej diety. Błagała o burgera i lody
Britney Spears w swojej niedawno wydanej autobiografii “Kobieta we Mnie” ujawniła drastyczne doświadczenia związane z kontrolą nad jej dietą przez swojego ojca, Jamie Spearsa, który pełnił funkcję jej opiekuna prawego podczas trwającej 13 lat opieki kuratorskiej.
Britney Spears jadła tylko kurczaka
W swojej książce twierdzi, że jej ojciec zawsze krytykował jej wygląd, nazywając ją “grubą” i narzucił jej surową dietę. Spears opisuje, że mimo że mieli luksusowego kamerdynera, to ona błagała go o prawdziwe jedzenie, takie jak hamburger czy lody.
Britney Spears zdradza jak udało jej się utrzymać aborcję w tajemnicy
Jednak jej prośby były bezlitośnie odrzucane z powodu “surowych poleceń” ze strony ojca. Britney wyznaje, że przez dwa lata jadła niemal wyłącznie kurczaka i konserwowane warzywa. Ta sytuacja była dla niej wyjątkowo upokarzająca.
Piosenkarka “Toxic” przyznaje, że mimo restrykcyjnej diety, nadal przybierała na wadze, a dieta miała “przeciwny skutek” do zamierzeń ojca. Spears podkreśla, że czuła się oszpecona, a krytyka ze strony ojca sprawiła, że czuła się niewystarczająca.
To zemsta? Britney Spears pisze o „niewielkim penisie” Justina Timberlake’a
Britney opisuje także, że to nie była ona, ale ktoś inny decydował o tym, co może zjeść, co sprawiło, że poczuła, że “jej ciało przestało być jej własnością”. To była “jedna z najbardziej bolesnych rzeczy, jakie kiedykolwiek przeżyła”.
Warto zaznaczyć, że jej ojciec Jamie Spears nie skomentował jeszcze tych oskarżeń. Jednakże Britney twierdzi, że poddawała się tym ograniczeniom, ponieważ czuła się “zniszczona”. Dodała, że przyzwyczaiła się do komentarzy na temat swojego ciała, gdyż zarówno media, jak i jej rodzina zawsze to robili.

ALE PRZETAKA SIĘ STARZEJE