Były mąż pożegnał Joannę Kołaczkowską: “Uświadamiano nam, że szczęśliwego zakończenia tej historii nie będzie…”
Dziś (28 lipca) odbyły się uroczystości pogrzebowe Joanny Kołaczkowskiej. Podczas świeckiej części pogrzebu głos zabrała rodzina oraz przyjaciele artystki, a wśród nich były mąż i siostra, którzy w przejmujących przemowach pożegnali aktorkę kabaretową.
Szymon Majewski zrozpaczony na pogrzebie Joanny Kołaczkowskiej. „Znowu skręciłem pod twój dom”
Były mąż i siostra Joanny Kołaczkowskiej wygłosili poruszające przemowy na pogrzebie
Joanna Kołaczkowska odeszła w nocy z 16 na 17 lipca w wieku 59 lat. Artystka zaledwie kilka miesięcy wcześniej otrzymała druzgocącą diagnozę nowotworową, która niestety nie dała za wygraną. Jej śmierć wstrząsnęła całą Polską, a fani i środowisko artystyczne jest zrozpaczone utratą tak niesamowitej i utalentowanej aktorki.
To była jej ostatnia wola. Już wiadomo do kogo trafią datki z pogrzebu Joanny Kołaczkowskiej
Ostatnie pożegnanie Joanny Kołaczkowskiej było inne niż zwykle. Najpierw odbyła się msza w kościele św. Karola Boromeusza, a później miejsce miała świecka ceremonia na Powązkach Wojskowych. To właśnie podczas tej części rodzina i przyjaciele artystki zabrali głos i przywoływali osobiste historie z jej życia. Jedną z najbliższych osób, która zdobyła się na szczere, ale bardzo wzruszające wyznanie była siostra Joanny, Agnieszka, która prywatnie jest żoną Dariusza Kamysa z grupy “Hrabi”. To właśnie ona opowiedziała o początkach diagnozy aktorki, które były dla wszystkich jak jakiś niemożliwy sen.
Diagnoza i wiadomość o twojej chorobie zatrzymały całe nasze życie. Miałam wrażenie, że to nie dzieje się naprawdę, że za chwilę ktoś nam mówi, że to żart, jakiś film albo że po prostu pomyłka. Ale to nie nastąpiło. Rzeczywistość okazała się okrutna i do bólu prawdziwa – zaczęła Agnieszka.
Siostra Joanny Kołaczkowskiej wyznała również wśród zgromadzonych, że mimo ciężkiej choroby Joasia nie narzekała, a leczenie i jej trudności przyjmowała z pokorą. I choć wszyscy do samego końca mieli wiarę, że odzyska zdrowie, niestety realia okazały się być okrutne.
W czasie choroby byłaś siostro niezwykle dzielna, bardzo pokorna i ze spokojem przyjmowałaś kolejne jej etapy i sposoby leczenia. I pomimo tego, że wszyscy mieliśmy nadzieję i wierzyliśmy w twoje uzdrowienie, to jednak coraz częściej uświadamiano nam, że szczęśliwego zakończenia tej historii nie będzie i że musimy się przygotować na twoje odejście – mówiła wzruszona siostra aktorki.
Plejada gwiazd żegna Joannę Kołaczkowską! Ten widok rozdziera serce na kawałki…(FOTO)
Krótkie przemówienie postanowił wygłosić również były i drugi mąż aktorki – Krzysztof Kołaczkowski. Warto wspomnieć, że para stanęła na ślubnym kobiercu pod koniec lat 90., a w 2000 roku doczekali się córki Hani. Niestety ich małżeństwo nie przetrwało, a mimo rozstania pozostawali w dość przyjaznych stosunkach.
Asior, już jesteś w jakimś innym, lepszym miejscu. Jestem o tym przekonany. I moja pierwsza taka hipoteza jest, że właśnie na wiecznym poligonie kabaretowym ze Staszkiem Tymem właśnie coś knujecie i zaśmiewacie się do rozpuku, tak jak zawsze się nakręcaliście wzajemnie. Mnie też się z nikim tak nie śmiało jak z Tobą, Asiu. A oprócz tego patrzycie sobie na dół i myślicie z czułością o nas, bo Asia, to już zostało powiedziane, ale niech to wybrzmi, Asia naprawdę lubiła ludzi i obdarzała ich ciepłym uczuciem w takich dawkach znacznie większych, niż przeciętny człowiek potrafił i to było fantastyczne… – zaczął swoje przemówienie Kołaczkowski.
Były mąż artystki podczas swojej przemowy zwrócił uwagę na niesamowity talent Joanny, ale również jej dobro i radość, którą zarażała innych. Swoją przemowę skwitował wzruszającymi słowami, że mimo jej odejścia on wciąż będzie czekał na to, aby ją usłyszeć.
Pomijając to, że miała taki fantastyczny talent, to jeszcze miała chęć dzielenia się i tego wciągania w swój świat innych. Do tego świata dystansu, abstrakcji, niekrzywdzącego nikogo humoru. (…). I choć raczej już nie zadzwonisz “słuchaj, za dwa tygodnie piosenka musi być”, ale ja zawsze będę gotowy odebrać swój telefon. Bardzo Ci dziękuję i do zobaczenia – podsumował.



