Kolejny pracodawca medialny oskarżony o nadużycia, mobbing, seksizm i upokarzanie. Do tej pory był nim TVN i Newsweek i Press. A teraz do tego grona dołącza RMF FM.

Anna Wendzikowska powraca do mobbingu w TVN: „Po odejściu Edwarda Miszczaka sytuacja już była inna”

Afera w RMF FM

Byli i obecni pracownicy stacji ujawniają na łamach Onetu kulisy pracy z byłym dyrektorem informacji RMF FM Markiem Balawajderem. Według relacji dziennikarzy szef miał traktować ich w sposób przemocowy.

O tym, co dzieje się w RMF FM, w branży medialnej szeptało się od lat. Przez cały ten czas pracownicy stacji bali się jednak mówić o tym głośno. Ci, którzy tam jeszcze pracowali, nie wierzyli, że cokolwiek da się zmienić, a ci, którzy już odeszli, bali się zemsty. Jeszcze inni nie chcieli wracać do tego, przed czym udało im się już uciec – czytamy w tekście Onetu.

Jak czytamy z relacji pracowników byłych i obecnych Marek Balawajder miał powiedzieć do pracownika, kiedy ten wspomniał o chaosie w pracy – „U nas jest jak w Auschwitz. Ci do gazu, ci nie do gazu”. Nowo zatrudniani mieli już wcześniej słyszeć o „twardej ręce” w redakcji, ale nie spodziewali się aż tak wulgarnych zachowań.

W 2012 roku robiliśmy nagranie w gabinecie, w którym był spory pogłos. Faktycznie nie było to najlepszej jakości. Przed emisją programu zadzwonił do mnie Balawajder i zapytał: „K***, ty tam pojechałaś robić nagranie czy laskę?! – wspomina były dziennikarz.

Katarzyna Gniewkowska wspomina pracę ze znanym reżyserem: „Potrafił być POTWOREM”

Z kolei dziennikarka dostała dość seksistowskie pytanie od szefa informacji: „W 2015 roku pojechaliśmy nagrywać audiobooka z Agatą Dudą. Przed nagraniem zadzwonił do mnie Balawajder i zapytał, czy jestem wilgotna i podniecona, bo to pierwszy wywiad z pierwszą damą. Często pozwalał sobie na seksistowskie żarty” – mówi anonimowo jedna z pracownic radia.

Pracownicy sygnalizują też, że nie tylko chodzi o Balawajdera, ale też Tadeusza Sołtysa, prezesa stacji.

Podobno czarę goryczy przelało wydarzenie z kwietniu 2023 r. Wówczas pracownicy po spotkaniu z dyrektorem powiedzieli „dość”. Tuż po tym wszczęto postępowanie w sprawie organizacji pracy Marka Balawajderka.

Szokujące doniesienia ze stołecznego ratusza! Andrzej Nejman oskarżony o nadużycia w Teatrze Kwadrat

Rzecznik stacji RFM FM Maciej Brzozowski zabrał głos. W rozmowie z Wirtualnymi Mediami stwierdził, że wszczęte postępowanie nie potwierdziło zarzutów mobbingu, ale „miały miejsce zachowania, które zostały uznane za naruszenie wewnętrznego kodeksu postępowania”.

Marek Balawajder zabrał głos. Odpiera zarzuty podkreślając, że dochodzenie nie wykazało podstaw do postawienia mu zarzutu mobbingu:

„Według mojej wiedzy przez okres ponad 13 lat sprawowania przeze mnie funkcji dyrektora do działu HR wpłynęła jedna skarga i dotyczyła ona nałożenia na pracownika nowych obowiązków pracowniczych. Prawdziwy wysyp skarg i zarzutów pojawił się natomiast dopiero po przeprowadzonej przeze mnie ocenie pracy Działu Informacji, która nie była, mówiąc oględnie, korzystna dla kilku dziennikarzy. Przywołana przeze mnie na wstępie komisja wewnętrzna oraz niezależna kancelaria prawna rozpoznały te skargi i nie znalazły podstaw do postawienia mi zarzutu mobbingu. Pragnę w tym miejscu nadmienić, że ponad 80 osób związanych z Działem Informacji RMF FM i innymi Działami RMF FM podpisało się pod pismem stanowiącym stanowczy sprzeciw wobec formułowanych wobec mnie zarzutów” — napisał w odpowiedzi przesłanej redakcji.

Ewa Drzyzga (L) w studiu RMF na Kopcu Fot. Grzegorz Kozakiewicz / Studio69 / Forum

RMF Barbara Sosnowska