Tak kiedyś mieszkali Katarzyna Cichopek i Marcin Hakiel. Przepiękna kuchnia i ten widok z okna!
Wszystko zaprojektowane z głową.
Wyświetl ten post na Instagramie.
Katarzyna Cichopek i Marcin Hakiel siedem lat temu wpadli w kłopoty finansowe. Zaciągnęli kredyt we frankach na zakup willi w Wilanowie.
Para musiała sprzedać swój wymarzony dom i wprowadzić się do mieszkania na Mokotowie.
Ale tak źle nie mieli…
Mieszkali w czwórkę w przytulnym mieszkaniu: Kasia Cichopek, Marcin Hakiel i dzieci: 13-letni Adam i 8-letnia Helena.
Prezenterka często fotografowała się w kuchni – dominującym kolorem była biel. Blaty w kolorze czarnym, a sprzęty kuchenne wbudowane w meble.
Salon był w szaro-białych kolorach. Mieli dużą wygodną kanapę i dwa małe stoliki: szklany i drewniany.
Na ścianie był powieszony telewizor, a komody wbudowane w ścianę.
Z salonu wyjście na taras, na którym gwiazda uwielbiała przesiadywać.
A z tarasu widok na Pole Mokotowskie.
Tak Cichopek dwa lata temu świętowała Halloween.
Dzieci miały uroczy pokój i pewnie nadal mają, bo obecnie to mieszkanie należy tylko do Marcina Hakiela.
Prezenterka oddała mu ich wspólną nieruchomość.
Jestem pod wrażeniem dziewczyn z małych miasteczek i wsi,nie chorują na alergie,cysty rodzą jak kotki więc nie dają sobie sprać mózgu in vitrami,nie wmawiają synom,że ci niemają płci,że są obojnakami,żyją skromnie i kobieco,nie wmawiają sobie nawzajem,że mężczyzna jest niepotrzebny,nie ubierają synôw w korpomolochach,żyją prawdziwie i zdrowo co podziwiam
Ahhh i ten kredyt hehe
Wszedzie pokazuja to jej male zwykle mieszkanko razem z tym balkonikiem jakby to bylo niewiadomo co.
Zaciągnął takie kredyty na ten dom że teraz do końca życia będą musieli reklamować masło i papier toaletowy. A wystarczyło żyć skromnie, nie ponad stan.
Ascolip – sponsor artykułu
Mieszkanie jak mieszkanie – ładne, szału nie ma
Wolę swoje
tu reklama dzbanka do wod Dafia tam witaminy i ciagle lokowanie produktu na kazdym zdjeciu
Przynajmniej oboje niscy.
To okropne, ale niscy ludzie nie wzbudzają u mnie sympati. Nie mam pojęcia skąd mi się to wzięło 🤷♀️ Mam piękną bratanicę, która ma chłopaka ok. 1,55cm. Uwieżcie mi, wyglądają karykaturalnie, wszyscy ich pytają czy są rodzeństwem. Bardzo im współczuję, to przekleństwo taka wada.