Ewa Bem poruszająco o śmierci Sojki. “Staszek zasłabł i pojechał do szpitala”
Artysta odszedł w wieku 66 lat.
Stanisław Sojka zmarł 21 sierpnia 2025 roku. Artysta odszedł w wieku 66 lat.
Śmierć wokalisty i kompozytora bardzo poruszyła Ewę Bem, która ceniła muzyka za całokształt twórczości.
Ewa Bem w rozmowie z “Faktem” tak wspominała Stanisława Sojkę.
“Dowiedziałam się, że Staszek zasłabł i pojechał do szpitala. Wszyscy wokół mnie wiedzieli, ale chcieli mnie oszczędzić. Dowiedziałam się z nocnego SMS-a. Już było bardzo późno…” — powiedziała Ewa Bem.
Stanisław Sojka dla Ewy Bem był nie tylko niezwykłym artystą, ale i wspaniałym człowiekiem w życiu prywatnym.
Jego śmierć zrobiła wyrwę w sercu wokalistki…
Stało się coś strasznego. Nikt nigdy go nie zastąpi. Pustka kompletnie nie do zastąpienia — mówiła Ewa Bem w wywiadzie dla tabloidu.
Stanisław Sojka słynął z takich przebojów jak: “Na miły Bóg”, “Tolerancja”, czy “Cud niepamięci”.
Ewa Bem dodała również, że śmierć artysty powinniśmy wszyscy uszanować.
Wokalistka podkreśliła, że teraz nie jest czas ani miejsce na dywagowanie nad przyczyną śmierci Sojki…
To nie jest czas na ocenianie, dlaczego i gdzie zmarł. Czy to był zawał, czy coś innego… Stało się coś strasznego. Nikt nigdy go nie zastąpi. To jest pustka kompletnie nie do zastąpienia. Znaliśmy się prawie 40 lat. Mieliśmy mnóstwo wspólnych przyjaciół, rzadko się spotykaliśmy, ale mieliśmy dla siebie dużo serdeczności — powiedziała Ewa Bem.