Joanna Kołaczkowska miała piękną więź z córką. Hania była jej oczkiem w głowie!
Aktorka jednak bardzo chroniła jej prywatność!
Joanna Kołaczkowska zmarła 17 lipca 2025 roku. Aktorka była podziwiana przez widzów za ogromną charyzmę sceniczną i niebywały talent.
Od kwietnia walczyła z chorobą nowotworową. Nie dzieliła się informacjami z fanami, ponieważ w tym trudnym czasie pragnęła spokoju i prywatności.
Jako pierwsi informację o śmierci Joanny Kołaczkowskiej przekazali członkowie kabaretu Hrabi, z którym Joanna Kołaczkowska była związana.
“Z ogromnym bólem i smutkiem zawiadamiamy, że odeszła Joanna Kołaczkowska… Nasza Asia. Wyczerpaliśmy niestety wszystkie dostępne formy leczenia. Wierzyliśmy w cud. Cud nie nastąpił” — podsumowali.
Mało kto wie, że życie aktorki kabaretowej nie zawsze było usłane różami. Joanna Kołaczkowska dwukrotnie się rozwodziła.
Aktorka w latach 90. była w związku z Krzysztofem Kołaczkowskim. Po rozstaniu z mężczyzną utrzymywała z nim przyjacielskie relacje. Jeszcze wcześniej w czasie studiów miała pierwszego męża. Nigdy jednak nie poruszała publicznie jego wątku.
Joanna Kołaczkowska także bardzo skrupulatnie chroniła prywatności swojej córki. Jeden jedyny raz w rozmowie z “Dobrym Czasem” wspomniała o łączącej ich relacji:
“Mamy bardzo zdrową relację, kiedy coś omawiamy, jesteśmy do bólu poważne. Czasami jest kompletny luz, wygłupiamy się i przerzucamy pomysłami. Uwielbiam to w niej. Rozwijamy każdą śmieszną sytuację i ryczymy z niej potem do łez” — mówiła artystka.
Joanna Kołaczkowska już wcześniej zmagała się z nowotworem. Gdy była w czwartym miesiącu ciąży, to wykryto u niej czerniaka.
Później Joanna Kołaczkowska wspominała, że przez lata walczyła z kancerofobią i często odwiedzała lekarzy. Aktorka w pewnym momencie została nawet wysłana do psychologa z tego powodu.
“Przeżywałam głęboki lęk przed cierpieniem, utratą bliskich, odejściem, ale przede wszystkim przed tym, co to będzie, jak mnie nie będzie. Możliwe, że chodziło mi o utratę kontroli nad tym, co się będzie działo w mojej sprawie. Że nie będę mogła kontrolować, co się będzie o mnie mówiło, czy mnie ktoś będzie pamiętał, co się stanie z moimi rzeczami” — mówiła Joanna Kołaczkowska w rozmowie z e-teatrem.
Joanna Kołaczkowska oprócz niesamowitego poczucia humoru, potrafiła też poruszyć wszystkich swoimi refleksjami.
W tym samym wywiadzie z serwisem e-teatr zdradziła, że czasami myśli o tym, co się stanie po jej śmierci z jej ukochanymi rzeczami…
“I do tej pory mnie przejmuje, co się stanie z moim krzesłem, z moim biurkiem, z moim obrazkiem, z drobiazgami, które są częścią mojej tożsamości. Co się stanie ze zdjęciami, które są dla mnie bardzo ważne” — mówiła.
Joanna Kołaczkowska w chwilach wolnych od sceny lubiła się zaszyć w swoich czterech ścianach.
Nie znosiła hałasu i wypoczywała w totalnej ciszy i spokoju z ukochanym kotem — Stefanem.
Czy dziecko ma 5 lat czy 50 lat to zawsze jest dzieckiem swoich rodziców.Pania Asiu nigdy Pani nie zapomnę zawsze będzie w moim sercu.Jestem smutna i ciągle bym płakała .Wielka strata
04##posmaki i rzestwdncue p
Idąc bzdura. O… Konkurs
Córka ma 25 lat. Osierocić można dziecko, a nie dorosłego człowieka
Wspaniala aktorka.Bardzo ja lubilam mila w sobie to wszystko co bardzo kocham.Mysle ze tam w niebie brdzie tez grala swoje role i dawal wszystkim duzo radosci.Dla rodziny szczere kondolencje szczegolnie dla ukochanej corki .WIECZNE ODPOCZYWANIE RACZ JEJ DAC PANIE.
(*)