Od „Czaru par” po ołtarz. Ślub Cichopek i Kurzajewskiego już jutro! Jak przeszli od skandalu do happy endu?
Plotki, podsłuchy, publiczne riposty byłych partnerów i zmiany zawodowe... A mimo wszystko, jutro Katarzyna Cichopek i Maciej Kurzajewski powiedzą sobie „tak”!
Gdy w 2022 r. potwierdzili związek, wywołali ogólnopolską sensację, choć plotki krążyły od dawna.
Potem były podsłuchy, publiczne komentarze byłych partnerów, zmiany w telewizji i… coraz poważniejsze deklaracje.
Dziś ich historia dopisuje rozdział, na który czekała cała popkultura: ślub już jutro.
Ich historia zaczęła się znacznie wcześniej, niż wielu sądzi. W 2019 roku oboje pojawili się na planie programu „Czar par”. On był prowadzącym, ona zaś, jurorką wraz z ówczesnym mężem, Marcinem Hakielem.
Już wtedy między nimi miała pojawić się wyjątkowa chemia. Według późniejszych wypowiedzi byłych partnerów, to właśnie wtedy narodziła się więź, która z czasem przerodziła się w coś więcej. Oni sami jednak stanowczo zaprzeczali, by doszło do zdrady.
W 2020 roku zostali połączeni jako duet prowadzących „Pytanie na śniadanie”. Pomysł, jak po latach zdradziła Joanna Kurska, wyszedł od jej męża, Jacka Kurskiego, ówczesnego prezesa TVP.
„Maciej to najlepszy na antenie dziennikarz sportowy, z przepięknym głosem i błyskiem w oku. Byłam przeszczęśliwa, gdy mój mąż zdecydował, że poprowadzi PnŚ”
– wspominała.
Duet Cichopek i Kurzajewski okazał się strzałem w dziesiątkę – na ekranie rozumieli się bez słów, a widzowie pokochali ich lekkość i ciepło.
W 2022 roku życie obojga wywróciło się do góry nogami.
Katarzyna Cichopek ogłosiła rozstanie z Marcinem Hakielem po 14 latach małżeństwa, a Maciej od kilku lat był już po rozwodzie z Pauliną Smaszcz.
Wtedy zaczęły się domysły: czy tych dwoje łączy coś więcej? Po sieci krążyły plotki o ich wspólnych spacerach, kolacjach i rozmowach poza planem.
Media żyły tym tematem tygodniami, aż w październiku doszło do wydarzenia, które przeszło do historii polskiego show-biznesu.
W dniu 40. urodzin aktorki Paulina Smaszcz – była żona prezentera -napisała pod jej zdjęciem z Izraela:
„Cieszę się, że Maciek zabrał Cię do Jerozolimy. Sto lat!”.
Po chwili dodała złośliwie:
„Zapytaj Maćka, co zorganizował dla mnie na moje 40. urodziny. Odpowiedź brzmi: nic. Uważaj, bo kłamcy tak szybko się nie zmieniają”.
Komentarz błyskawicznie zniknął, ale lawina już ruszyła. W odpowiedzi Cichopek i Kurzajewski opublikowali wspólne zdjęcie z podpisem: „Najpiękniejszy prezent na 40. urodziny… miłość”.
Dzień później połączyli się na żywo ze studiem „Pytania na śniadanie” prosto z Izraela.
„Jest to czas podsumowania i zamknięcia pewnego rozdziału. Ale przede wszystkim otwarcia nowego”
– mówiła rozpromieniona Cichopek. Kurzajewski wtórował: „Cudownie jest poznawać świat z kimś, kogo się kocha”. Tego dnia przestali ukrywać, że są razem.
Krótko potem do mediów trafiły doniesienia o tzw. aferze podsłuchowej.
Ktoś miał nagrać ich prywatne rozmowy i rozesłać fragmenty do dziennikarzy, a nawet byłych partnerów.
Hakiel potwierdził, że otrzymał takie wiadomości, a prawnicy Cichopek złożyli zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa.
„Nagrania zostały zdobyte w sposób sprzeczny z prawem”
– przekazali mediom.
Choć para starała się trzymać dystans, publiczne komentarze ich byłych partnerów tylko podgrzewały atmosferę.
Marcin Hakiel w wywiadzie u Aleksandry Kwaśniewskiej mówił, że „wolność ma imię”, a w rozmowie z Kubą Wojewódzkim przyznał, że wynajął detektywa, by dowiedzieć się prawdy o rozpadzie małżeństwa.
Z kolei Paulina Smaszcz przez kolejne miesiące komentowała związek byłego męża w mediach i na Instagramie, zarzucając mu kłamstwa i manipulacje. W pewnym momencie posunęła się do ujawnienia prywatnych informacji o miejscu zamieszkania Cichopek i Kurzajewskiego.
Para wytoczyła jej proces, który trwa do dziś.
„Nigdy nie komentowałem relacji z byłą żoną, ale nie pozwolę, by swoimi słowami raniła mnie i moich bliskich”
– napisał wtedy Kurzajewski. Złożył pozew o naruszenie dóbr osobistych. Cichopek również skierowała sprawę do sądu, domagając się wysokiego odszkodowania za ujawnienie jej adresu.
Mimo burzy medialnej, zakochani konsekwentnie budowali swoje życie. Wciąż prowadzili „Pytanie na śniadanie” i byli jednym z ulubionych duetów widzów.
„Nie ma między nimi zależności służbowych, więc nie ma powodów, by ich rozdzielać” – informowało biuro prasowe TVP.
W 2024 roku nadszedł jednak czas zmian. Pożegnali się z TVP, by kilka miesięcy później wrócić razem na antenę Polsatu w nowym programie „Halo tu Polsat!”. W wywiadach podkreślali, że mimo przerwy czują tę samą chemię na ekranie.
„To jak jazda na rowerze – tego się nie zapomina. Jeśli robisz coś z pasją i z kimś, kogo lubisz, idzie to gładko” – mówił Kurzajewski.
Pod koniec 2024 roku para poinformowała o zakupie wspólnego domu.
„W końcu kupiliśmy nasz wymarzony dom! To niesamowite uczucie, ale teraz czas na urządzenie wnętrz”
– pisała Cichopek na Instagramie. Zakochani planowali spokojną codzienność, z dala od kamer i medialnego zgiełku.
O zaręczynach mówiono od dawna, zwłaszcza po tym, jak na palcu Katarzyny dostrzeżono pierścionek. Oni sami nigdy tego nie potwierdzili, ale nie dementowali też pogłosek.
Temat ślubu wracał wielokrotnie, a bukmacherzy nawet przyjmowali zakłady, kiedy do niego dojdzie.
Początkowo mówiono o Grecji, potem o Mazurach.
Dziś już wiadomo – 25 października 2025 roku, czyli jutro, Katarzyna Cichopek i Maciej Kurzajewski wezmą ślub cywilny.
Wśród gości pojawią się ich najbliżsi, dzieci z poprzednich związków, przyjaciele z planu i jak donosi „Fakt” – także Joanna i Jacek Kurscy, którzy przed laty zawodowo połączyli tę parę. To symboliczny finał jednej z najbardziej medialnych historii miłosnych ostatnich lat.
Zaczęło się od programu, w którym oceniali cudze małżeństwa.
Potem sami musieli udowodnić, że potrafią stworzyć własne, mimo burz, hejtu, nielegalnych podsłuchów i nagonki. Dziś, po sześciu latach od pierwszego spotkania, zamykają usta wszystkim krytykom.
Z tym ołtarzem to kogoś poniosło……to był zwykły ślub cywilny.
Życzę Młodej Parze wszystkiego, co najlepsze, bo chciaż początkowo ich krytykowałam (* a może po porostu im zazdrościłam ) tak teraz wierzę, że są zakochani i szczęśliwi, bo czyż nie na tym powinna polegać wzajemna relacja?! Właśnie na wzajemnym szacunku, wspieraniu się, a przede wszystkim MIŁOŚCI❤️👸🤴
Są super piękną i mądra para.Kibicuje im od samego początku.
Pani Smaszcz jeszcze żyje??? Czy już z zazdrości i zawiści zawału dostała haha