Znaleziono go martwego, a sekcja zwłok do dziś jest zatajona. Co stoi za tajemniczą śmiercią Elvisa Presleya?
16 sierpnia 2025 roku mija 48 rocznica rocznica jego śmierci.
Elvis Presley to nazwisko, którego chyba nikomu nie trzeba przedstawiać. Amerykański piosenkarz był prawdziwą ikoną muzyczną, a na kartach historii bez wątpienia zapisał się jako legenda rock’n’rolla. Wokalista był nie tylko idolem milionów fanek na całym świecie, ale do dziś uważany jest za jedną z najważniejszych postaci w kulturze i muzyce.
Wielką sławę i karierę Elvisa Presleya przerwała jego nagła śmierć. Artysta zmarł 16 sierpnia 1977 roku w wieku 42 lat. Odejście muzyka było wielkim szokiem dla świata. Jako przyczynę podawano atak serca, ale do dziś krąży wiele teorii związanych z jego tajemniczą śmiercią.
Warto wspomnieć, że Presley w ostatnich miesiącach życia podupadł na zdrowiu i nie przypominał dawnego bożyszcza kobiet. Kiedyś wysportowany i urodziwy, a pod koniec życia zmagał się z nadwagą. W ostatnich dniach życia ważył prawie 160 kg. Poza tym mierzył się on z szeregiem innych dolegliwości.
Mimo wielu doskwierający problemów zdrowotnych Presley nie zwalniał tempa i potrafił dawać niemal 200 koncertów rocznie. Międzyczasie sięgał po leki, przez które z czasem się uzależnił, a te miały doprowadzić do tragicznego finału.
Ostatnie dni życia muzyk spędził w swojej posiadłości w Memphis, w Graceland, który był przed trasą koncertową po Stanach Zjednoczonych. Pewnego dnia, jego o 21 lat młodsza partnerka Ginger Alden znalazła go leżącego w łazience w kałuży wymiocin. Niestety po przyjeździe zespołu ratowników nie udało się go uratować. Tego samego dnia miała zostać przeprowadzona sekcja zwłok, a przyczyną zgonu miał być atak serca. Podobno Elvis był już kolejną osobą w rodzinie, która odeszła w tak młodym wieku.
Co ciekawe, wyniki sekcji zwłok zostały zatajone przez rodzinę piosenkarza na 50 lat, a światło dzienne mają ujrzeć dopiero za dwa lata, czyli w 2027 roku. Wielu wciąż zastanawia się, dlaczego ukryto oficjalną przyczynę śmierci Presley’a. Z informacji jawnych wiadomo, że badania wykryły w jego organizmie aż 9 różnych substancji takich jak: kodeina, barbituran czy metakwalon.
Warto również dodać, że 4 lata przed śmiercią, Elvis trafił do szpitala z powodu uzależnienia od petydyny, czyli opioidowego leku przeciwbólowego. Wykryto też wtedy u niego żółtaczkę. Poza tym król rock’n’rolla miał zmagać się również m.in.: z problemami z oddychaniem, zaparciami, wrzodami, wzdęciami czy zapaleniem wątroby.
Jeden z jego lekarzy George Nichopoulos twierdził: “czuł, że kupując leki na receptę, nie jest zwykłym narkomanem, który dostaje coś z ulicy”.
Jeden z lekarzy muzyka twierdził, że przyczyną mogło być przedawkowanie leków, które sam mu przepisywał, a Elvis miał nie stosować się do zaleceń.
Joseph Davis, który uczestniczył we wznowionym śledztwie w 1994 roku, twierdził jednak, że przyczyną nie było przedawkowanie.
“Gdyby było to przedawkowanie narkotyków, zacząłby coraz bardziej zasypiać. Podciągnąłby spodnie od piżamy i doczołgałby się do drzwi, by szukać pomocy. Śmierć z powodu przedawkowania narkotyków trwa wiele godzin”.
Śledczy z Biura Głównego Lekarza Sądowego Don Warlick miał również odmienną teorię, co do śmierci wokalisty. Według niego artysta próbował się wypróżnić, zmagając się z przewlekłymi zaparciami, a dodatkowo miał uszkodzone jelito.
“Tak zwany manewr Valsalvy, mówiąc prościej, wysiłek związany z wypróżnieniem uciskał aortę brzuszną piosenkarza, zamykając jego serce” – twierdził w rozmowie z “Mirror”.
David Stanley, czyli przyrodni brat Elvisa w dokumencie”Elvis’ women” na platformie Amazon Prime twierdził, że muzyk mógł popełnić samobójstwo. Stanley sugerował, że ten przedawkował leki ze względu na wiele romansów z dziewczynami. Jak twierdził, muzyk miał się bać, że wszystko wyjdzie na jaw, przez co pożegna się z karierą, a nawet trafi do więzienia.
“Jego zainteresowanie młodymi dziewczętami zawsze mnie niepokoiło.” To cud, że nie został zdemaskowany. Udawało mu się to, co większości ludzi nie uszłoby na sucho. A to ze względu na jego pieniądze, fortunę, sławę, władzę, charyzmę i magnetyzm” – opowiadał David.
Nie podobno. Gladys Love Smith Presley, matka Elvisa zmarła 14 sierpnia 1958 roku z powodu marskości wątroby. Niestety była nałogową alkoholiczką. Miała wówczas… 42 lata
Każdy ma coś za uszami. Ale przynajmniej nie był ze środowiska lgbt+