Hailey Bieber szczerze o CHOROBIE Justina Biebera

Hailey Bieber szczerze o CHOROBIE Justina Biebera Hailey Bieber szczerze o CHOROBIE Justina Biebera

Hailey Bieber (24 l.), modelka i żona Justina Biebera (26 l.), wzięła udział w podcaście “Women’s Health UK Going for Goal”, w którym poruszyła temat zdrowia zarówno fizycznego, jak i psychicznego. Opowiedziała o chorobie męża.

Hailey Bieber pokazała mamę i babcię. Wiadomo po kim odziedziczyła urodę

Hailey Bieber o terapii

Hailey Bieber bardzo wspiera swojego ukochanego. Biorąc z nim ślub, musiała się liczyć z jeszcze większą rozpoznawalnością, w tym sporą krytyką. Gwiazda chodzi na terapię. Opowiedziała, co pomaga jej oczyścić głowę i pozostać w dobrej formie psychicznej.

Sposób, w jaki radziłam sobie z dużą uwagą, krytyką, kłamstwami i ogólnie po prostu mediami, polega na tym, że dużo rozmawiałam z terapeutą (…) Przez jakiś czas nieznajomi sprawiali, że naprawdę czułam, że muszę im się tłumaczyć. Nawet z czegoś, czego nie zrobiłam. Zajęło mi to trochę czasu, zanim dostrzegłam, że jestem perfekcjonistką i nie potrzebuję ludzi, którzy będą mnie nienawidzić.

Razem z Justinem robią sobie przerwy od mediów społecznościowych, czasem pozwalają przejąć konta swoim pracownikom.

Nie czytam komentarzy. Blokuję komentarze na mojej osobistej stronie, więc tylko osoby, które obserwuję, mogą mnie komentować. To naprawdę bardzo mnie zmieniło, ponieważ wiem, że wszyscy ludzie, których obserwuję, będą pisać pozytywne wiadomości.

Justin Bieber z żoną Hailey na okładce Vogue. PIKANTNE zdjęcia małżeństwa obiegły świat

Hailey Bieber pokazuje telefon Justinowi
Hailey Bieber pokazuje telefon Justinowi fot. Backgrid USA / Forum

Justin Bieber w najnowszym dokumencie szczerze o małżeństwie: „Krzyczymy na siebie, mówimy coś niewłaściwego (…)”

Hailey Bieber o chorobie Justina Biebera

Hailey wyznała również, że przez pandemię bardziej dba o swoje zdrowie. Wpływ na to miała również choroba Justina – borelioza. Kiedy oskarżano go o branie narkotyków, okazało się, że na jego wygląd miał wpływ właśnie stan zdrowia. Oprócz tego, muzyk choruje na mononukleozę.

Myślę, że borelioza i ta sytuacja zdecydowanie sprawia, że ​​jesteś bardziej świadomy swojego zdrowia i​​z wracasz większą uwagę na to, jak się czujesz i różne objawy. Borelioza to interesująca rzecz, ponieważ wielu ludzi nie wierzy, że jest prawdziwa, a wielu ludzi myśli, że to BS (Zespół Blooma). Ale miałam ją wcześniej, radziłam sobie z nią. Mój mąż choruje i zajmuje się tym bardzo szczegółowo. Myślę, że chodzi o znalezienie odpowiednich lekarzy, którzy wierzą w dotarcie do sedna wszelkich problemów zdrowotnych, które możesz mieć.

Justin i Hailey Bieber na randce
Justin Bieber, Hailey Bieber/fot. Backgrid USA/Forum
Justin Bieber z żoną w zgranych kolorystycznie stylizacjach.
Justin Bieber z żoną w zgranych kolorystycznie stylizacjach. Fot.Forum/Backgrid USA.
Justin Bieber i Hailey Bieber na randce
Justin Bieber i Hailey Bieber na randce fot. Backgrid USA / Forum
   
12 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Cpanie raczej 🙄

BS to skrot od bullshit a nie od jakiegos zespolu blooma?! 😂 kto to tlumaczy?😂

Oboje akurat maja borelioze;)? Poza tym to chyba choroba nieuleczalna, a ona twierdzi, ze miala, czyli ze juz nie ma;)?

ta borelioza to jakos w ich kregach az dziwne, ze wszystkich znanych i mogelki pogryzly kleszcze- hailey, giggi hadid, mama giggi, siostra giggi hadid, justin nie wiem czy kendall jenner tez ( cos kiedys pisali) dziwne bardzo

Otóż to .to jest ich życie i nie powinno się nikim przejmować tylko tym co jest tu i teraz. Lubię ich i szanuje mimo że niektórzy wieszają psy na nich.Sa ludźmi jak my wszyscy borykają się z problemami jak każdy. Ale kochają się i wspierają co niektórym ciężko to pojąć i uwierzyć ale prawda jest inna.na przekór innym wciąż są razem i planują spędzić resztę życie u swego boku.Liczy się miłość i szacunek do drugiej osoby.innym nie musi się to podobać ważne że im to pasuje.Zycze im zdrowia wytrwałości i mało zmartwień .Bo szkoda życia na bycie kimś doskonałym. Bądźmy sobą innych zaboli to gorzej.

dokładnie, nie ma co przejmować się komentarzami obcych ludzi, którzy nie mają żadnego związku z naszym życiem, bo hejtując sami z pewnością są nieszczęśliwi i wyżywają się na kimś, bo to łatwiejsze niż pracować nad samym sobą