Robert Lewandowski na LIVE’ie czytał dzieciom – Klara powtarzała po tatusiu
Rodzina Lewandowskich lada chwila się powiększy. Klara będzie miała młodsze rodzeństwo, ale zanim dziewczynka będzie mogła zacząć pomagać mamie przy niemowlęciu – Robert Lewandowski (31 l.) na Instagramie zdradził, jakie książki czyta córce. Widać, że fit małżeństwo dba o to, by wieczorami czytać córce, bo mała Klara recytowała razem z tatą słowa popularnego wiersza.
Robert Lewandowski apeluje do kibiców i fanów! Pierwszy taki post piłkarza
Robert Lewandowski czyta książkę córce
Teraz, gdy koronawirus pozamykał większość ludzi w domach, rodziny mogą spędzić ze sobą jeszcze więcej czasu. Nie jest tajemnicą, że Lewandowscy już jakiś czas temu dołączyli do grona gwiazd, którzy promują kampanię społeczną Cała Polska Czyta Dzieciom. Ania Lewandowska zdradziła wówczas, że wraz z mężem postanowili zacząć czytać swojej córce Klarze gdy miała zaledwie kilka miesięcy, by od samego początku zaszczepić w niej nawyk do sięgania po książki, które są skarbnicą wiedzy.
Klara Lewandowska ma UROCZY pokoik i własną KUCHNIĘ
Teraz 3-latka uwielbia wieczorny rytuał czytania książek i ma nawet swoją ulubioną. Na Instagramie Robert wystąpił w livie, na którym razem z Katarzyna Zielińską czytał książki dla dzieci.
Na nagraniu można usłyszeć, jak piłkarz czyta swojej córce “Lokomotywę” Juliana Tuwima a dziewczynka mimo, że jeszcze czytać nie umie – recytuje za tatą słowa wiersza. Czyżby to była ulubiona książka małej Klary?

Screen, Instagram/annalewandowskahpba
Fani gdy usłyszeli czytającego Roberta natychmiast zaczęli komentować, że piłkarz ma w sobie ukryty talent aktorski, bo bardzo wczuł się w wspólne czytanie, modulował swój głos i starał się jak najlepiej odegrać swoją rolę. Przy wszystkim była również kupa śmiechu i zabawy.

Screet, Instagram/annalewandowskahpba
A Wy, czytacie swoim dzieciom?
ZOBACZ WIĘCEJ:
Co za urocze nagranie! Klara strzela GOLA Robertowi Lewandowskiemu
Anna Lewandowska trenuje w 9. miesiącu ciąży
Wszystko co musisz wiedzieć o drugiej ciąży Ani Lewandowskiej


Super
Czy Ci ludzie potrafią przeżyć kilka dni bez wysyłania światu informacji o sobie?
Szczególnie, że nie robią nic pomocnego ludziom poza ciągłym promowaniem siebie. W tym czasie ratownicy medyczni i pielęgniarki pracują w pocie czoła narażając swoje życie. Oni nie robią sobie głupiego uśmiechniętego selfie i nie opisują swojego życia, oraz tego, jacy to są świetni, nie oczekują oklasków. Robią swoje. I tak się kręci ten świat. Jedni ciężko pracują, drudzy wstawiają durne uśmiechy na insta, by chyba pokazać jacy to są świetni. Takie jest to życie. Psy szczekają, a karawana jedzie dalej… Ps. Co do datku, to… można przekazać darowiznę bez ogłaszania tego w prasie. Cały świat musiał usłyszeć, że “dali”. Pewnie nigdy to nie nastąpi, ale mogli by kiedyś zdjąć te uśmiechy i przyjść do hospicjum, umyć, nakarmić chorego człowieka. Życie nie jest pachnące. Nie jest słodkim zdjęciem z insta.
Oni są od wszystkiego,a szczególnie od informacji o tym gdzie popadnie,czy mogą się na ten czas odizolować? Będziemy wdzięczni