Julia Wieniawa nie lubi być celebrytką: “Nie lubię być w jednym worku z nimi”
W najnowszym wywiadzie z portalem “Co za tydzień” Julia Wieniawa mówi o tym, że nie lubi być nazywana celebrytką. W swojej wypowiedzi wyjaśniła, dlaczego te budzi w niej takie pejoratywne skojarzenia.
Gwiazdy na bezalkoholowej imprezie. Maffashion, Jessica Mercedes, Julia Wieniawa, Wersow
Julia Wieniawa nie lubi być nazywana “celebrytką”
Julia Wieniawa zaistniała dzięki serialowi “Rodzinka.pl”. Od tamtej pory zagrała w wielu filmach, a od pewnego czasu dała się poznać jako piosenkarka i właścicielka marki kosmetyków i ubrań. Ten szeroki zakres działań i zainteresowań sprawił, że wiele osób miało z pewnością wątpliwości z określeniem zawodu Wieniawy, stąd nie raz Julia była określana mianem “celebrytki”.
Okazuje się jednak, że ona sama nie lubi tego określenia i ma dla niej niezbyt miłe skojarzenia.
Nie lubię tego słowa. Celebrytka to słowo nacechowane bardzo pejoratywnie i nie lubię, jak ktoś mnie tak przedstawia. Z drugiej strony wiem, że w przestrzeni medialnej, publicznej gdzieś tam uczestniczę – mówiła w rozmowie z portalem “Co za tydzień”.
W kolejnej wypowiedzi Wieniawa szerzej wyjaśnia, dlaczego to słowo jest dla niej nacechowane tak negatywnie. Okazuje się, że bycie w jednym w worku z gwiazdami reality show lub Instagrama po prostu jej umniejsza.
Nie lubię słów celebrytka i influencerka, ponieważ wrzucają mnie w jeden worek z ludźmi, którzy zupełnie nic nie robią poza tym, że mają Instagrama albo brali udział w programie reality. Oczywiście nic do tych osób nie mam, ale nie lubię być w jednym worku z nimi i wolę być przedstawiana na podstawie tego, co robię zawodowo: śpiewam, gram i udzielam się artystycznie. Gram też w teatrze… więc “celebrytka” trochę mi umniejsza. Z drugiej strony, cóż mam powiedzieć? Jestem osobą publiczną, więc gdzieś się na to godzę – dodała.
Też Wam się tak to kojarzy?



To jest czysta arogancja, gardzenie innymi celebrytami i nieuzasadnione poczucie wyższości nad nimi. Sorry ale ten worek pasuje jak ulał.
Julka, ale gdyby nie popularność na instagramie, nie grałabyś w żadnym teatrze, twoja kariera aktorska skończyłaby się na Rodzince. Grasz i śpiewasz właśnie dlatego, że jesteś celebrytką. Zdobyłaś popularność na insta, więc przyciągniesz swoich obserwatorów do kin czy tam na jakieś koncerty i dzięki temu inni na tobie zarobią. Przecież nie zatrudniają ciebie ze względu na kunszt aktorski. Smutne, ale prawdziwe. Na ten moment jesteś przede wszystkim celebrytką i to pierwszej wody.
Boże jakie to zabawne, ludzie odklejeni od rzeczywistości… celebrytom na prawdę się już nudzi w życiu. Wybrali sobie karierę celebrycka a potem narzekają ze są traktowani jak celebryci.
Ale wystarczy pomyśleć w druga stronę: czy uważa ze mimo ze gra w teatrze to np nazywanie jej aktorka nie umniejszałoby innym profesjonalnym aktorom, o których nie slychac z powodu skandalikow czy plotek a tylko przy okazji premier sztuk itp
Niestety sama sobie zapracowała na miano celebrytki i influencerki reklamując wszystko co się da , chodząc na ścianki. Szkoda bo gdyby zamiast zarabianiem pieniędzy z reklam zajęła się swoją działalnością artystyczną byłaby może bardziej szanowana w środowisku i nikt nie nazwałby jej celebrytką
Jakbym miała zdefiniować celebrytkę, to pierwsza osoba, która przychodzi mi do głowy to właśnie ona…
Blagam