Karol Nawrocki przemawiał na gali Konkursu Chopinowskiego. Nagle zaczął wykrzykiwać takie słowa
Podczas uroczystej gali XIX Konkursu Chopinowskiego w Teatrze Wielkim – Operze Narodowej prezydent Karol Nawrocki nie mógł powstrzymać emocji. Jego przemówienie, pełne patriotycznych akcentów, zakończyło się głośnym okrzykiem, który poruszył całą salę. Co takiego powiedział prezydent?
Prezydent nie powstrzymał emocji! Jego okrzyk wstrząsnął galą konkursu chopinowskiego
W warszawskim Teatrze Wielkim – Operze Narodowej, gdzie 21 października odbywała się uroczysta gala XIX Konkursu Chopinowskiego, atmosfera sięgała zenitu. Wśród dostojnych gości i miłośników muzyki klasycznej zasiadł prezydent Karol Nawrocki, który objął wydarzenie swoim patronatem. Jednak to, co wydarzyło się podczas jego przemówienia, zaskoczyło nawet wtajemniczonych obserwatorów sceny politycznej.
Eric Lu wygrał Konkurs Chopinowski! Mało kto wie, z czym musiał się zmierzyć
Prezydent Nawrocki, stojąc przed elitą świata kultury i polityki, wygłosił przemówienie, w którym nie krył wzruszenia.
XIX Konkurs Chopinowski śledziłem z wielkim zainteresowaniem, ale przyznam państwu szczerze, nie jestem gotowy do tego, aby podzielić się swoimi emocjami – mówił.
Dodał, że stoi przed publicznością przede wszystkim po to, “żeby pogratulować i w imieniu całego Narodu Polskiego oraz Polski”. W dalszej części wystąpienia prezydent podkreślał szczególny związek Fryderyka Chopina z Warszawą.
Tu, kilkaset metrów stąd mieścił się przecież rodzinny dom Fryderyka Chopina. Chodził po warszawskich ulicach, odpoczywał w warszawskich parkach – przypominał Nawrocki.
Prezydent nie zapomniał o historycznym kontekście konkursu, przypominając, że pierwsza edycja odbyła się w 1927 roku z inicjatywy prezydenta Ignacego Mościckiego. “Za dwa lata obchodzić będziemy setną rocznicę konkursu chopinowskiego, który drodzy państwo, cyklicznie od 100 lat trwa” – mówił, podkreślając wyjątkowość tej tradycji.
Jednak prawdziwa kulminacja nastąpiła na końcu przemówienia. Prezydent Nawrocki, porwany emocjami i podniosłą atmosferą wieczoru, zakończył swoje wystąpienie głośnym okrzykiem:
Niech żyje ten wielki wirtuoz, Niech żyje Polska!
Te słowa, wypowiedziane z charakterystyczną dla niego pasją, spotkały się z gorącą reakcją publiczności.
Czy ten spontaniczny wybuch patriotyzmu w tak dostojnym otoczeniu spotka się z uznaniem? Jak na gest prezydenta zareagują środowiska muzyczne i polityczne? Z pewnością gala XIX Konkursu Chopinowskiego na długo zapisze się w pamięci nie tylko ze względu na zwycięstwo Erica Lu, ale także dzięki temu niezwykle emocjonalnemu wystąpieniu głowy państwa.




Co za wielki wyczyn. Ma wprawę w krzyczeniu.
Co jeden dzień mieć o to je są, n ze za chwilę nas uaryzesz 🙂↕️ i miejsce z tami
Tłustu cuchidajka kupił b basza JA FUTRZE. AKT NA W QN JEJ NIW KUPUJ NA O TYLKO ZBIERAL MERAUW I D BEZZWBNEGI opłucnej gnida i na w dniu otwarcia na
Niech zyje…..moze Chopin muzyka zyje On niech odpoczywa w pokoji Amen 😂😂😂 i to ciagle Niech zyje Polska do znudzenia
On się drze!
🙈
Tak bardzo krzyczał…Po co? Przecież zebrani w Filharmonii rozumieją sie bez słów. Może to nie emocje a jakaś chemia… Pomiędzy nim a sluchaczami oczywiście.