Kinga Rusin o zarzutach nepotyzmu, które spadły na Englerta: “Super, że jest ten szum”
W ostatnim czasie w mediach zrobiło się głośno na temat pożegnalnej sztuki Jana Englerta w Teatrze Narodowym. Na uroczystej premierze pojawiła się całą plejada gwiazd. Wśród zaproszonych zagościła m.in. Kinga Rusin, która teraz w wywiadzie z naszą redakcją skomentowała występ oraz odniosła się do zarzutów nepotyzmu, które są kierowane w stronę Englerta.
Kinga Rusin przejdzie do stacji POLSAT? Jej reakcja była bardzo wymowna (WIDEO)
Kinga Rusin komentuje nową sztukę Jana Englerta
Po ponad 20 latach Jan Englert pożegnał się z funkcją dyrektora Teatru Narodowego w Warszawie, a zwieńczeniem jego długoletniej kariery było przygotowanie autorskiej sztuki “Hamleta”. Spektakl spotkał się z dużym rozgłosem, a premierę przyszło obejrzeć wiele znanych osobistości ze świata show-biznesu. W rozmowie z naszą redakcją dawno niewidziana na salonach Kinga Rusin przyznała, że również miała okazję w tym uczestniczyć.
Jak jestem w Warszawie, to staram się wykorzystać ten czas najlepiej jak można. Podróżujemy bardzo dużo, to chyba najbardziej brakuje mi właśnie tego kontaktu z polską kulturą z polskimi wydarzeniami, więc z przyjemnością z tego korzystam – zaczęła Rusin.
Premiera „Hamleta” Jana Englerta: Kuba Wojewódzki z tajemniczą kobietą, Kinga Rusin z ukochanym…
Dziennikarka przyznała, że bardzo spodobał się jej spektakl, a w szczególności utalentowani aktorzy, którzy zawładnęli sztuką.
Patrzyłam z podziwem na talent. Wspaniale ogląda się młodych aktorów, którzy już tak wysoko mierzą, wielką ucztą dla ucha i oka było oglądanie Jerzego Radziwiłowicza, no wspaniałe. Super, że jest ten szum, dlatego, że klasyka, jaką jest Szekspir “Hamlet” jest często tratowana jako lektura szkolna, może nudy, a tutaj zrobiło się dużo szumu wokół tego – mówiła Kinga Rusin.
Jan Englert dał mu niezwykłą szansę! Zagrał „HAMLETA”. Kim jest 22-letni Hugo Tarres?
Nie da się ukryć, że pożegnalne dzieło Englerta spotkało się z niemałą krytyką na temat tego, że zatrudnił do sztuki swoją żonę Beatę Ścibakównę oraz córkę Helenę Englert. Wielu zaczęło zarzucać mu nepotyzm i faworyzację, natomiast dla innych było to zupełnie bez znaczenia. Nasz reporter zapytał także Kingę Rusin, co myśli o wywołanym skandalu, jednak ta niechętnie odniosła się do tego i skwitowała, że sztuka, tak czy inaczej, była wspaniała.
Wpadłam z przyjemnością, przyjęłam z radością zaproszenie i miałam wrażenie, że uczestniczę w jakiejś uczcie i to było naprawdę wspaniałe. Wszyscy aktorzy, którzy tam byli, byli utalentowani wykazali się i naprawdę to było bardzo fajne doświadczenie, ciekawe i dobre – podsumowała dziennikarka.




