Maja Bohosiewicz, aktorka, właścicielka marki odzieżowej i mama dwójki dzieci, jest bardzo aktywna na Instagramie. Relacjonuje swoje życie, a także często dzieli się swoimi spostrzeżeniami. Tym razem wyznała, że cierpiała na tzw. FOMO.

Maja Bohosiewicz szuka asystentki. Wymagania rozwścieczyły internautów

Maja Bohosiewicz przyznała, że kontrolowała wszystko z poziomu telefonu.

Chciałabym opowiedzieć wam o męczącym uczuciu które targa mną od dawien dawna. Uczucie to zostało nazwane FOMO 👀 czyli fear OF missing out – a oznacza mniej więcej tyle, że osoba boi się, że coś ją ominie dlatego stałe kontroluje wszystko z poziomu telefonu. 🙉 kosmos co? Tak, tak, to ja.

Gwiazda czuła, że musi robić to co inni na Instagramie, czyli ciągle być w podróży, chociaż tak naprawdę bardzo ją to męczyło.

Spojrzałam na siebie kiedy przepakowywałam walizkę z jednego wyjazdu na drugi w przeciągu kilku dni i poczułam zmęczenie zamiast radości na myśl o kolejnym wstaniu o 4rano na lotnisko. Błaha rzecz ale pomyślałam, że to chore że myśle sobie : musimy wyjechać, lecieć, zwiedzać, oglądać – zamiast po prostu usiąść i odpocząć. (…) I tak zdałam sobie sprawę, że od kiedy urodziłam pierwsze dziecko czyli od 5lat ciągle zastanawiam się gdzie jest miejsce w które mogę uciec żeby być i czuć i popędzić dalej.

Maja Bohosiewicz po latach zdradza, dlaczego odcinała się od siostry

Mai ta przypadłość doskwierała zwłaszcza po urodzeniu dziecka.

Pamietam jak szlochałam w mieszkaniu mając na rękach dwutygodniowe niemowlę, że gdzieś teraz blisko mnie moi znajomi sączą drinki przy ciepłym akompaniamencie letniego wiatru a ja siedzę z zasłoniętymi roletami udając ze słońce już zaszło choć jest 20:00. Teraz wiem, że było to FOMO i może gdybym spojrzała wewnątrz siebie wiedziałabym że to mój czas aby poznać się z nowym człowiekiem i ten czas wymaga spokoju, domu i kanapy właśnie.

W końcu postanowiła wyciszyć telefon. Pyta internautów, czy mają podobnie.

Czy coś się zmieniło? Wyciszyłam telefon. I uczę się, że nie ścigam się w zawodach o najciekawsze życie ma świecie. Choć czasem patrzę i czuje delikatne ukłucie w boku, że gdzieś tam teraz kolacja na wzgórzu, impreza w tawernie czy szampan w basenie. A trawa zawsze zieleńsza u sąsiada🙉 dajcie znać czy znacie to uczucie? Czy instagram wzmaga w was takie emocje?

Internauci podzielają jej zdanie, ale niektórzy nie do końca się z zgadzają patrząc na jej profil. W końcu gwiazda sama wciąż wyjeżdża, prowadzi życie towarzyskie mimo bycia mamą.

  • Fomo? Jak dla mnie wyżej opisane jest to, co wszyscy wyprawiacie na instagramie – prześciganie się, kto ma fajniejsze wakacje, ciuchy, kto lepiej spędza czas, idealizowanie wszystkiego i wszystkich. Sami napędzacie tę karuzelę.
  • Pitu Pitu, a za dni parę czy tydzień znów zobaczymy  Majkę tu, tam i gdzieś tam. Ale pościk fajny, taki żeby inni w głowę pozachodzili.

Maja Bohosiewicz o wadach i zaletach prowadzenia firmy. Ujawniła, ile ma kosztów stałych. Suma zwala z nóg

Jedno jest pewne – na pewno warto skupić się na sobie, a nie tylko godzinami przeglądać Instagram.

Maja Bohosiewicz w jesiennej stylizacji.

Maja Bohosiewicz, fot. Kurnikowski/AKPA.

Maja Bohosiewicz w seksownej stylziacji na imprezie branżowej.

Maja Bohosiewicz, fot. Podlewski/AKPA.

Maja Bohosiewicz w kapeluszu na ściance.

scena z: Maja Bohosiewicz, SK:, , fot. Baranowski/AKPA