Maja Bohosiewicz zalała się łzami! Mówi o zdrowiu psychicznym i LECZNICZYM KAKAO

Maja Bohosiewicz jest aktorką, właścicielką marki odzieżowej i mamą dwójki dzieci. Jest bardzo aktywna na Instagramie, gdzie relacjonuje swoje życie, a także często dzieli się swoimi spostrzeżeniami i przemyśleniami z fanami. Choć jej życie zdaje się być marzeniem wielu z nas, sama aktorka wielokrotnie przyznawała, że bardzo długo cierpiała na stany lękowe oraz depresję.

Jak przyznała w jednym z postów, z pozoru błaha sytuacja stała się dla niej sygnałem alarmowym, po którym zdiagnozowano u niej depresję. W życiu codziennym zaczęły ją też przerastać zwykłe, codzienne obowiązki i proste czynności. Celebrytka bardzo długo zmagała się również ze stanami lękowymi oraz uzależnieniem od telefonu związanym z tzw. FOMO (ang. fear of missing out) czyli “lękiem przed tym, że coś nas ominie”. O swojej drodze do zdrowia psychicznego wielokrotnie opowiadała zarówno w postach jak i relacjach, przyznajac, że nim zasięgnęła farmakoterapii, próbowała wielu innych rozwiązań:

Bardzo długo nie mogłam uwierzyć, że potrzebuję leczenia. Byłam na kilku konsultacjach, bo wydawało mi się, że to jest niemożliwe, żebym nie potrafiła sobie poradzić z własną głową. Robiłam tysiące rzeczy: medytację, jogę, zmuszałam się do sportu i łykałam wszystko, co mogłam, aby się podnieść z ziemi. Aż w końcu po paru miesiącach poszłam do lekarza. Długo się męczyłam i próbowałam jogi, medytacji, Akupunktury, oddechów, afirmacji. Finalnie poszłam do specjalisty i zaczęłam leczyć się farmakologicznie. A teraz zaczęłam dodatkowo psychoterapię.

Maja Bohosiewicz szczerze o walce z zaburzeniami lękowymi: „długo się męczyłam”

Maja Bohosiewicz o swojej drodze do zdrowia psychicznego. Wspomina o alternatywnych metodach leczenia

Dziś Maja jest w znacznie lepszej formie, a w nowym wpisie na Instagramie zdecydowała się podzielić z fanami swoją drogą do wyzdrowienia. Jednocześnie zamieściła nagranie, na którym siedzi w samochodzie i zalewa się łzami. Nie słychać jednak, co mówi, ponieważ do nagrania została podłożona muzyka. Zamiast tego celebrytka zdecydowała się opisać wszystko w poście. Przyznała też, że do wpisu nakłonił ją komentarz jednej z fanek, która zarzuciła Bohosiewicz, że nie chodzi na terapię, a zamiast tego poleca “picie kakao i aktywację procesu kundalini”. Celebrytka odpowiedziała więc:

Kochane Zdrowie psychiczne – ile cię trzeba cenić ten tylko się dowie kto sufitował tydzień zamiast spać i bał sie odebrać telefonu.
Pisze ten post bo dostałam WARNING! od jednej z was, że nie chodzę na terapie ale pokazałam, że byłam na KAP czyli aktywacji energii kundalini.
Nie będę nigdy biegać z piórami na twarzy, kolorowymi kropkami i słać wam narkotycznych uśmiechów z teoriami zaczerpniętymi z szalonego Szymańskiego wyjazdu do Amazonii.
Mam za duży szacunek i zbyt małą wiedzę do chorób psychicznych i do pradawnej wiedzy o możliwościach samouleczenia.

Jednoczesnie Bohosiewicz zapewniła, że cały czas jest pod opieką specjalisty, a nim dotarła do obecnego etapu w swoim zdrowiu psychicznym, wspomagała się lekami:

Kochani, moja droga do zdrowia psychicznego trwa pod czujnym okiem profesora psychiatrii i była to droga długa w której musieliśmy znaleźć leczenie farmakologiczne które pozwoliłoby mi funkcjonować w świecie i życiu rodzinnym normalnie. Udało się.
Leki pozwoliły mi wrócić do mojej homeostazy, pozwoliły znowu poczuć się tak jak kiedyś kiedy wszystko było ok. Choroby psychiczne nie są łatwe miłe i przyjemne – ale w sumie chyba żadne choroby nie są.
Nie będę was zanudzać truizmami – bo to oczywiste że jak jesteś chory idziesz do lekarza i poddajesz się leczeniu.
Nie będę opowiadała wam też banialuk skąd sie choroby biorą bo przed moimi imieniem nie widnieje naukowy tytuł.
Po dwóch latach dochodzenia do siebie, układam sobie swoją głowę na nowo, uczę się zarządzać emocjami a także sięgam i kopie w swojej podświadomości aby zrozumieć co potrafi wykoleić mnie z torów.

Jednocześnie podkreśliła, że choć sama wspomaga się różnymi, również alternatywnymi metodami leczenia, nigdy nie zamierza stawiac ich ponad szukanie pomocy u specjalistów, do czego zachęca swoich obserwatorów:

Moja ścieżka rozwoju duchowego jest trochę kołem ratunkowym który pozwala mi się utrzymać na powierzchni i zrozumieć siebie – ale ludzie … na Miły Bóg – to są wspaniałe techniki – medytacje, joga, afirmacje, słuchanie mantr, praca z ciałem, praca z emocjami, praca z muzyką – wszystkie te rzeczy pozwalają nam wyciszyć emocje, zrozumieć je i zrozumieć siebie.
Jeżeli chcecie wrzucić do jednego worka LECZENIE PSYCHIATRYCZNE i picie kakao to ja wam mówię wrzucajcie ale mnie w to nie mieszajcie.
Z mojej strony usłyszycie zawsze: IDŹCIE DO LEKARZA I SZUKAJCIE POMOCY U SPECJALISTÓW.
Zawsze bede starała się inspirować do pozytywnych zmian i jeżeli ktoś razem ze mną zacznie dzien od porannej medytacji zamiast scrollingu na Insta – CIESZĘ SIĘ!

W komentarzach pojawiło się wiele osób, które podzieliły się z celebrytką swoją historią i stanęły w obronie alternatywnych metod leczenia. Część przyznała też rację Bohosiewicz i podkreśliła, że najważniejsze jest zachowanie balansu w wyborze ścieżki do zdrowia psychicznego, tak, by nie promować tylko jednej konkretnej drogi, a korzystać z wielu różnych rozwiązań:

  • Według mnie najważniejsze to nie być ultrasem. Nie mówić, że spacerami i medytacją da się uleczyć depresję, ani nie twierdzić, że nic poza lekami nam nie pomoże. Farmakoterapia i proces terapeutyczny to podstawa, ale nie zrozumie tylko ten, kto nie łapał się WSZYSTKIEGO, by być zdrowym. Jeśli picie kakao i bieganie po plaży na pomoc – DO IT 
  • BTW To jest jakaś abstrakcyjne, że KAP i cacao są zestawiane „z nieczystymi czarami” olaboga. ja wybieram się w poniedzielek i już nie mogę się tego doczekać… ale… kto wie ten wie
  • Jak mądrze powiedziane! Też się pochorowałam, wiem, jak wielkie spustoszenie w organizmie robi bezsenność, jak sypie się świat. Działam holistycznie i uważam, że świetny lekarz to podstawa, a dodatkowo bardzo ważne, by wspomagać się (poza terapią i farmakologią) tym, co nam przynosi ulgę: spacery, sport, przemyślany sposób żywienia, relacje!, medytacja? ale tak jak Pani pisze – obok, nie zamiast. Bardzo dziękuję za ten post. Zawsze jakoś tak raźniej, gdy człowiek wie, że nie jest sam
  • Idź za tym co czujesz! Kundalini nie przytrafia się tym którzy nie są na to gotowi. 🤍 piękne ze weszłaś na tą drogę świadomie. Tam nie jesteśmy z przypadku. Niech cię niesie do pełni twojego wnętrza 
  • Poranna medytacja z afirmacjami , terapia i farmakoterapia to mój ratunek i kierunek do lepszego jutra ❤️ dziękuję ,że o tym mówisz!

Maja Bohosiewicz opowiedziała o groźnym momencie, gdy całkiem się ZAŁAMAŁA. Poszło o błahostkę

Maja Bohosiewicz urządza dom w Hiszpanii. Sama chwyciła za wiertarkę, farbę…

IG: majabohosiewicz
IG: majabohosiewicz
IG: majabohosiewicz
Maja Bohosiewicz z mężem IG: majabohosiewicz
IG: majabohosiewicz
Maja Bohosiewicz z mężem IG: majabohosiewicz
scena z: Maja Bohosiewicz, SK:, , fot. Gałązka/AKPA
scena z: Maja Bohosiewicz, SK:, , fot. Gałązka/AKPA
IG: majabohosiewicz
Maja Bohosiewicz ocenia chwalenie się pomaganiem Ukrainie
Instagram: majabohosiewicz

 
2 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

ta to musi ciagnac jak odkurzacz.

Jaka on jest przydka te usta to sobie sama robila? Inteligenja nie świeci koszmarek