POPŁOCH i grobowa atmosfera w TVP po wyborach! “Nie wiedzą, co mówić na antenie”
W niedzielę 15 października cała Polska ruszyła tłumnie na wybory i po raz pierwszy od 1989 roku pobiliśmy rekord frekwencji osiągając zawrotne 74%. Polacy jak nigdy przedtem zjednoczyli się, by obalić rządy Prawa i Sprawiedliwości, a w wielu okręgach wyborczych ludzie do późnych godzin nocnych stali w kolejkach, by oddać swój głos. Ostatecznie zwyciężyła demokracja i choć PiS wygrał z największym procentem głosów (35,38%) to nie zdobył większości w Sejmie, dzięki czemu nowy rząd stworzy Koalicja Obywatelska, Trzecia Droga i Lewica.
Gwiazdy reagują na wyniki wyborów: Kozidrak, Rusin, Kurdej-Szatan, Prokop, Deląg…
Popłoch w TVP. Dziennikarze obawiają się, że stracą pracę po przegranej PiS
Nieoczekiwana zmiana partii rządzącej wywołała prawdziwy popłoch w stacji TVP, którą dotychczas Prawo i Sprawiedliwość traktowało jak swoją własną tubę propagandową i narzędzie do niszczenia opozycji. Oczy Polaków zwróciły się w stronę dziennikarzy Telewizji Polskiej, którym grozi nagła utrata pracy.
Teraz głos zabrał jeden z reporterów TVP Info, który w rozmowie z Wirtualnemedia.pl zdradził, jakie nastroje panują na Woroniczej. Przyznał, że atmosfera jest ciężka, choć część dziennikarzy “liczy na cud” i ma nadzieję dogadać się z opozycyjnimi partiami:
Ludzie są przekonani, że zmiany w TVP, jeśli nastąpią, to najwcześniej w styczniu. Generalnie wszyscy boją się o pracę, ale chyba liczą na cud. Są przekonani, że jak Koalicja Obywatelska wejdzie do TVP, to wylecą ci, co dawali gębę na antenie, a inni zostaną. Atmosfera jest trochę grobowa i dziennikarze są w rozkroku. Nie widzą, co mówić na antenie. Dlatego przestali atakować PSL, Konfederację i Hołownię, bo liczą na koalicję z PiS. W Tuska trochę uderzają, ale umiarkowanie. Nie było żadnego spotkania. Wszyscy starają się pracować intuicyjnie i stąpają po cienkim lodzie.
Z kolei część dziennikarzy ma nadzieję na interwencję Andrzeja Dudy, który mógłby zawetować potencjalne reformy medialne:
Siedzimy pozamykani i załamani w swoich pokojach. Nie pokazujemy się i liczymy na cud i to, że zostawią nas w spokoju. Z drugiej strony mamy świadomość, że raczej już pozamiatane i atmosfera jest jak na Titanicu – relacjonuje inny pracownik TVP.
Blanka Lipińska zalała się łzami. Ze ściśniętym gardłem mówi o wynikach wyborów!
Okazuje się jednak, że nie wszyscy są przerażeni zbliżającymi się zmianami:
Miłosz Kłeczek uśmiechnięty. Jak zawsze wyluzowany. Robił dziś live’a. Nie widzę, żeby jego zachowanie jakoś się zmieniło. TVP i Polskie Radio pracują normalnie. Polskie Radio zawsze nagrywało wszystkich, więc nagrywa dalej. TVP też robi swoją robotę. Z kolei dziennikarze opozycyjnych mediów wpadli w euforię i już dzielą łupy – zauważa osoba związana z TVP.
Zwrócono również uwagę na fakt, że w telewizji publicznej pracuje wielu dziennikarzy, którzy nie identyfikowali się z Prawem i Sprawiedliwością, a na przestrzeni lat mieli okazję pracować w okresie rządzenia różnych partii politycznych, dlatego nie będą mieli problemu z potencjalnym znalezieniem innej pracy:
Tu pracują też osoby, które niejeden zarząd komisaryczny przeżyły. Pracowały za dyrektorów z SLD, PSL, PO i PiS. Nie dostaliśmy żadnych wytycznych. Wiadomo, że każdy boi się zmian, bo nikt nie wie, jak będą one wyglądać. Chyba nie wiedzą nawet tego ci, którzy będą rządzić w TVP. Nie ma co się załamywać. Od niedzieli dostałem już pięć pytań, czy nie szukam pracy – przekonuje dziennikarz jednego z ośrodków regionalnych TVP.
Jednocześnie jak informuje portal Wirtualnemedia.pl, jednymi z osób, które niewątpliwie mogą spać spokojnie i nie obawiać się zmian są pracownicy techniczni stacji:
Przecież już za PO ludzie z Trwamu przychodzili do TVP. Operator robi zdjęcia, nie wdaje się w merytorykę i politykę. W TVP pracuje mnóstwo wspaniałych i profesjonalnych ludzi. Szkoda, żeby ci, którzy po prostu tam pracują od lat – niezależnie od tego kto rządzi – mieliby tracić pracę przez tych, którzy doprowadzili do takiej opinii o TVP w ostatnich latach. Każdy ma dom, rodzinę, kredyt, jakieś zobowiązania i nie można tak stygmatyzować. To nie ingest, nie montaż, nie operatorzy, nie emisja i obsługa planu pisała offy i białe i wydawały polecenia, co jest na antenie i na pasku – wskazuje operator kamery w TVP.
![]()









A może tak po prostu zrobić rzetelny materiał. Tylko czy oni ,bo nie nazwę ich dziennikarzami ,jeszcze potrafią. chciałabym zobaczyć Wiadomości pełne obiektywnego materiału ,bez kłamstw i szczucia. Nie oglądałam TVP ponad 7 lat. Warto wrócić do normalności.
Pani holecka, ona jeszcze taka swojska 😉
No jak się za mamonę zdecydowali być funkcjonariuszami reżimu, to chyba zdawali sobie sprawę, że kiedyś słusznie wylecą?