Projektant Piotr Krajewski został pobity w Gdyni
Piotr Krajewski jest projektantem mody i artystą. Swego czasu zasłynął jako twórca odważnych instalacji, pokazów i performance’ów.
Ostatnio Krajewskiego spotkał prawdziwy koszmar. Projektant opowiedział o nim w rozmowie z Super Expressem.
Projektant Piotr Krajewski pobity przez bandytów, myśleli, że jest gejem
Kilka tygodni temu projektant wyszedł późną nocą do sklepu po papierosy. Obok bloku, w którym mieszka w Gdyni, napadło na niego kilku napastników:
Myśleli, że jestem gejem. „Lej ciotę” krzyczeli – opowiada Krajewski tabloidowi.
Projektant został uderzony w tył głowy. Stracił przytomność. Mimo utraty przytomności bandyci nadal go bili. Krajewski miał rozległe obrażenia głowy, połamane kości czaszki, krwiaki i uraz mózgu.
Pobitego mężczyznę bandyci zostawili w krzakach, a jego ciało przykryli… workiem.
Krajewskiego znalazł przechodzień, który zadzwonił po policję. Mężczyzna trafił na dwa tygodnie do szpitala, potem został przewieziony do innej placówki.
Po wyjściu ze szpitala projektant poszedł na policję:
Na komendzie usłyszałem, że jest piątek, godzina prawie 17 i czy nie miałem kiedy przyjść. Policjant powiedział, że mam się cieszyć, że żyję i że zbyt prowokacyjnie wyglądam. A monitoringu nie ma, bo kasują go po 30 dniach…
Według Krajewskiego policja nie wszczęła postępowania – SE pisze, że policja jednak wyjaśnia okoliczności pobicia projektanta.

Pobity Piotr Krajewski – bandyci, którzy napadli na niego w nocy wybili mu zęby. Fot. Super Express



Mamy teraz tyle bandytów w Polsce. Człowiek teraz zostanie inwalida do końca zycia, a tacy na wolnosci. Mnożą się jak króliki za + 500 i jeszcze zasiłki dostawaja, kiedy normalni ludzie muszą na to wszystko ciężko pracować
[…] Projektant Piotr Krajewski został pobity w Gdyni […]
Wstyd być polakiem.
Heh skąd ja to znam… mam n mysli ten policyjny profesjonalizm.Kiedy pobił mnie były już na szczęście mąż. Ścisłej zamknął mi rękę w oknie aut kiedy chciał z niego zabrać plecak dźwięczna i ruszył wlokąc mnie za autem i zglosi sie na komendę w miejscowości słynącej z produkcji mebli – przyjął mnie „skoczny” pan z dochodzeniówki w dresku arsenalu i poinformował że nie da mi zlecenia n darmową obdukcje ponieważ każdy moze sie przewrócić n ulicy i przyjść n policję powiedzieć że go ktoś pobił…
Kiedy zpytałam czy to, że nie mm odrostu n pół głowy i oszrutanych paznokci oznacza, że skrzywdzenie mnie jest niemożliwe to się zaśmiał…
Pewnie jedna z tych patologicznych dzielnic w Gdyni. Na normalnej lajzy nie mieszkaja
Czemu nie ma informacji o kolorze skóry i wyznaniu napastników? 🙂
koszmar
Choćby chodził z garnkiem na glowie to nikt nie miał prawa go uderzyć. A druga kwestia to policja mogłaby w końcu zacząć pracować, bo kasę biorą ake zero fatygi. Dopieprzą się do człowieka, bo na ławce piwo pije, ale już konkretnej roboty nie tkną. Masakra
Polska w XXI w. Wstyd mi, że jestem polką.