Śledztwo w sprawie Megakota! W tle narkotyki, gwałt i śmierć czterech byłych partnerek

Arkadiusz Zgorzelski znany jako “Megakot” to 54-letni deweloper ze Szczecina, który zasłynął dzięki programowi “Królowe życia”. Mężczyzna szybko zyskał miano patoinfluencera, gdy w sieci pojawiały się jego kontrowersyjne wypowiedzi oraz tryb życia, w którym przeważały huczne imprezy, wystawne życie i niepokojąco młode dziewczyny. Prawdziwa afera wybuchła jednak, gdy mężczyzna przyznał, że cztery jego byłe partnerki zmarły w tajemniczych okolicznościach:

Zamordowali mi kiedyś dziewczynę. Już z nią wtedy nie byłem. Nawet policja mnie podejrzewała, że to ja ją zabiłem. Oskarżali mnie o zabójstwo, ale potem złapali prawdziwego mordercę. (…) Miałem takie pechowe rzeczy. Inna moja dziewczyna odebrała sobie życie. Ogólnie to… nosiłem pecha. Cztery moje dziewczyny nie żyją. To, co ja wiem, bo nie jestem na bieżąco ze wszystkim – relacjonował Zgorzelski w wywiadzie na YouTube.

Sprawą Megakota zajął się aktywista Jan Śpiewak, który zwrócił uwagę na jego szemraną przeszłość i oskarżył stację TTV o promowanie kryminalistów. Jakiś czas później Megakot został usunięty z “Królowych życia”.

Mega Kot wyrzucony z „Królowych życia”. Aktywista Jan Śpiewak przypomina jego szemraną przeszłość

Ruszyło śledztwo w sprawie Megakota. Jedna z jego ofiar została zgwałcona i uzależniła się od narkotyków

Teraz sprawą Megakota zajął się portal Goniec.pl, który wcześniej przeprowadził śledztwo w sprawie kryminalnej przeszłości innej gwiazdy TTV, Dagmary Kaźmierskiej. Portal opublikował dziś pierwszą część śledztwa, w której opisał historię Amelii – nastolatki, która po jednej z imprez u Megakota miała zostać zgwałcona, wpaść w uzależnienie od narkotyków i która zmarła w 2021 roku w wieku 34 lat.

W przytoczonej historii Amelia w 2011 roku za pośrednictwem znajomych miała poznać Arkadiusza i pojawić się u niego na imprezie, gdzie podrzucono jej tabletkę gwałtu:

W pewnym momencie, gdy było z nią już bardzo kiepsko psychicznie, opowiedziała mi, że jakaś koleżanka zaciągnęła ją do Arka na imprezę, tam podali jej tabletkę gwałtu i on ją po prostu zgwałcił. Pamiętała to jak przez mgłę, ale wiedziała, że to się stało i że na pewno coś jej podali. Mówiła mi o tym na gorąco. Wiem, że to prawda, że nie zmyślała. Arek zrobił to z niemocy, bo ona nic z nim nie chciała, brzydziła się nim. Nie mógł jej konwencjonalnie przekonać, więc zrobił to w inny sposób – wspominał były chłopak dziewczyny.

Relację potwierdziła również koleżanka Amelii:

Mnie też Amelia to opowiadała. Ponoć to któraś z koleżanek Arka wrzuciła tabletkę, a Arek ją zgwałcił. Amelia obudziła się nago w szoku i zadzwoniła po jakiegoś znajomego, by ją odebrał. Potem już się od tej traumy nie uwolniła. Tak samo jak od cracku, który poznała u Arka.

Oraz jej ojciec:

To był 2012 r. Moja córka wprost mi powiedziała, że została zgwałcona przez Arkadiusza Zgorzelskiego. Wtedy też dowiedziałem się o jego istnieniu, o tych imprezach i paleniu cracku. Amelia winę za ten ten gwałt zrzucała na siebie, że niby sama się o to prosiła. I żeby była jasność, potem dalej się z nim spotykała.

Ostatecznie dziewczyna uzależniła się od narkotyków, których po raz pierwszy spróbowała na imprezie Megakota. Po wielu latach walki jej bliskich o życie Amelii i niezliczoną ilość terapii oraz odwyków, dziewczyna zmarła w wieku 34 lat. Jej bliska koleżanka z czasów młodości podkreśla, że powolny upadek Amelii rozpoczął się od gwałtu. Winiła też ojca dziewczyny, który nie zareagował w porę na krzywdę, jakiej doznała jego córka:

Gwałt był kluczowy. Od tamtej pory Amelia nigdy nie wytrzeźwiała. [Ojciec Amelii – przyp.red] nie wziął pod uwagę, że świat zawalił jej się po tym gwałcie, bo potem Amelii zdarzało się uprawiać seks za alkohol czy narkotyki. Wiedząc, jak działa ten system, nie pomyślał, skąd ten system się wziął. Nie pomyślał, że jego córka sobie z tym gwałtem nie poradziła. Bo nie poradziła sobie. Mówiła mi o tym.

Mega Kot odpowiada Śpiewakowi i grozi mu pozwem: „Żądam odszczekania tego”

Jak wyglądały imprezy u Arkadiusza “Megakota” Zgorzelskiego? Jedna z uczestniczek mówi o orgiach seksualnych pełnych narkotyków

Inna dziewczyna, która wielokrotnie uczestniczyła w imprezach u Megakota tak opisała to, co się na nich działo:

To było jak u tego Epsteina w Stanach. To były orgie seksualne. Zamożni panowie i młode, zagubione dziewczyny, na których takie otoczenie i towarzystwo robiło ogromne wrażenie. I te dziewczyny tańczą na głośnikach, zdejmują staniki, rozbierają się, całują ze sobą, ktoś biega z wibratorem, ktoś inny już w sypialni leci w trójkąt, Zgorzel którąś woła na palenie cracku… Czy każda z tych dziewczyn miała co najmniej 15 lat albo chociaż 18? Nie wiem. Część wyglądała na czternaście. A jak jakaś miała 20 lat, to Zgorzel mówił na nią “babcia”.

Z kolei dawna znajoma Zgorzelskiego zdradziła, w jaki sposób “trafiał” na dziewczyny, które później lądowały w jego domu:

Jeździł pod te szkoły, tam zagadywał, badał teren. To były dziewczyny z biednych lub rozbitych domów. Wykorzystywał zagubione dziewczyny, błąkające się po klubach. Jak któraś się z nim umawiała, już była złowiona. A potem, jak miała młodszą siostrę, to też ją przyprowadzała.

Sam Zgorzelski nigdy nie krył się ze swoim zamiłowaniem do młodych dziewczyn. W jednym z wywiadów wspominał o swoim uzależnieniu od seksu:

Taka małolatka w miniówce, k*rwa, bez gaci, to jest dla mnie petarda! Ja to wszystko bym oddał za to. To jest dla mnie, kurwa, nic nie ma lepszego. Nawet może mieć te gacie. Ale jak już idzie bez gaci, to wiadomo, że jest głodna. Lubię napalone cizie nawet bardziej jak te ładniejsze (…) Małolaty mają pełno energii w sobie. I ogólnie też do mnie pasują. Jakbym wyglądał ze starą babą? (…) Dziewczyny na mnie tak działają, że dostaję dreszczy, nie mogę się opanować! Ja nawet się leczyłem z tego! Kiedyś byłem bardzo rozwiązły. Chodziłem do psychiatry z tym. To było z 15 lat temu, żyłem w trójkątach. Miałem takich związków dwa razy pod rząd po dwa lata. Mieszkałem z dwiema dziewczynami na stałe i jeszcze czasami jedną z nich zdradzaliśmy. Leczyłem się z tego, bo później miałem problem na solo z jedną. Nie chciał mi stanąć – opowiadał.

Poproszony przez Gońca o komentarz w tej sprawie Zgorzelski krótko uciął temat podkreślając, że “go to nudzi” i “ma wszystko gdzieś”:

Dzwonimy do niego z propozycją spotkania. Mówi, że nie wie, o jakie kontrowersje chcemy go zapytać, bo “od 30 lat co tydzień ma to samo i już go to nudzi”. Dodaje, że ciągle pojawiają się o nim jakieś zmyślone informacje, a nawet on sam je rozsiewa, ale nie jest zainteresowany ich prostowaniem. Gdy precyzujemy, że chcemy porozmawiać m.in. o czterech martwych ex-partnerkach, mówi, że rozmowa na ten temat jest mu “do niczego niepotrzebna” – czytamy na stronie Goniec.pl

W krótkiej wymianie zdań Megakot zaskoczył jednak kolejną informacją, choć trudno stwierdzić, czy jest prawdziwa czy zmyślona na rzecz wywołania kolejnych kontrowersji – mężczyzna przyznaje, że nie żyje około 40 jego byłych dziewczyn.

Poprosiliśmy o komentarz w tej sprawie stację TTV i znanego youtubera Kruszwila, który był blisko związany z Megakotem. Na ten moment nie otrzymaliśmy jednak odpowiedzi od żadnej ze stron.

 

@megakot.pl

♬ Tam słońce, gdzie my - Wiktor Dyduła
@megakot.pl

♬ sonido original - 80s forever
fot. Instagram
fot. Instagram
fot. Instagram
fot. Instagram
fot. Instagram
 
3 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

zamknac zapedofilie

Wygląda jak niedorozwinięty, ta grzywka jak u czubka, blee takich to się powinno kastrować! A gdzie sa rodzice tych małolat? Jak je wychowali?!!!

zwyrodnialec