Smaszcz pojawiła się na ROZPRAWIE z Kurzajewskim! “Chowała się za prawniczką i nie mogła powstrzymać łez”
Paulina Smaszcz i Maciej Kurzajewski rozwiedli się w 2020 roku, po 23 latach małżeństwa. Gdy dziennikarz związał się z Katarzyną Cichopek, jego była żona przez ostatnie dwa lata prowadziła z nim medialną wojnę. Jej kontrowersyjne wypowiedzi ostatecznie doczekały się pozwu ze strony Kurzajewskiego i Cichopek, a rozprawa miała się odbyć w październiku.
Paulina Smaszcz na rozprawie w sądzie. Zalała się łzami, a potem groziła siostrze byłego męża?
Teraz jak przekazał Pudelek, Paulina Smaszcz stawiła się w budynku Sądu Okręgowego Warszawa-Praga. Na rozprawie zabrakło jednak Macieja Kurzajewskiego – zamiast niego na miejscu w roli świadków stawiły się mama i siostra Macieja.
Według relacji obecnego na miejscu reportera serwisu, Paulina Smaszcz miała “chować się za swoją prawniczką unikając błysków fleszy” fotoreporterów. W pewnym momencie gwiazda “nie mogąc powstrzymać łez, opuściła salę i udała się do toalety”. Następnie w drodze powrotnej Smaszcz miała rzekomo podejść do siostry Kurzajewskiego i “szepnąć jej kilka słów na ucho”:
Po chwili mieszkająca na co dzień w Izraelu kobieta poinformowała zebranych dziennikarzy, że miała usłyszeć pogróżki od byłej żony brata. Małgorzata Kurzajewska-Zarinah powiedziała jednak, że i tak najbardziej martwi się o swoją mamę. Teresa Kurzajewska wyznała, że podczas spotkania na sądowym korytarzu również usłyszała od byłej synowej – delikatnie mówiąc – nieprzyjemne słowa – przekazał Pudelek.
Kobieta Petarda miała odmówić portalowi komentarza, dodając, że “jeszcze przyjdzie na to czas”. Kolejna rozprawa została wyznaczona na maj 2025. Wówczas zeznawać będzie Katarzyna Cichopek.
Paulina Smaszcz ostro o Macieju Kurzajewskim! „Niektórzy lubią śliwki, a inni dzi***”
![]()














Żeby grozić swojej byłej teściowej i to jeszcze starszej schorowanej osobie to trzeba się nazywać petarda!! 😅😥😥