Tylko ON odmówił udziału w filmie o Ani Przybylskiej. Był “ojcem jej sukcesu”
Jak donosi “SuperExpress” znany reżyser Radosław Piwowarski odmówił udziału w filmie dokumentalnym o zmarłej Ani Przybylskiej. To w jego filmie aktorka zagrała po raz pierwszy.
Radosław Piwowarski odmówił udziału w filmie
Radosław Piwowarski jest uważany za “ojca sukcesu” Ani Przybylskiej. To w jego filmie mogliśmy podziwiać Anię po raz pierwszy, mowa o “Ciemnej stronie Wenus”. Reżyser tuż po śmierci Przybylskiej chciał stworzyć film opowiadający o niej, jednak obraz ten nie został zaakceptowany przez rodzinę aktorki.
Radosław Piwowarski ujawnił treść ostatnich sms-ów od Anny Przybylskiej. Pisała je w szpitalu
– Zaczęły się poważne schody, że niby scenariusz jest nie taki, jak oczekiwały siostra i mama Ani oraz menedżerka – powiedziała “SuperExpressowi” osoba zaangażowana w pracę nad filmem. – Moja kochana Ania stała się produktem. Z tym nekrobiznesem nie chcę mieć nic wspólnego – miał oświadczyć Piwowarski.
Mija 6. rocznica śmierci Anny Przybylskiej. Kuba Wojewódzki opublikował wzruszające wspomnienie
By upamiętnić aktorkę zdecydowano się na stworzenie filmu dokumentalnego, który swoją premierę będzie miał w rocznice śmierci aktorki. Pomimo, że wystąpi w nim cała plejada gwiazd – przyjaciół Przybylskiej, Piwowarski odmówił udziału w dokumencie.
Jest już plakat nowego filmu o Ani Przybylskiej!
– Został zaproszony, ale przeprosił i odmówił. Na nic zdały się namowy ze strony reżyserów, chociaż jeden z nich był jego uczniem – powiedział informator SE.
Film z Anną Przybylską pojawi się na wielkim ekranie? Jarosław Bieniuk zdradził, co o tym myśli
Według tabloidu “reżyser wciąż nie może pogodzić się z tym, że rodzina Ani nagle, z dnia na dzień zablokowała film, nad którym pracował przez kilka lat.”



I bardzo dobrze. Dosyć już tej hucpy. Daliby Ani spokój.
O , co tu bić piane .? Aktorka bardzo przeciętna , żeby nie powiedzieć słaba , za to urodziwa to fakt . Grała głównie w serialach , zagrała również w filmie KARIERA NIKOSIA DYZMY , zagrała tam jak kompletna amatorka jej teksty wypowiadane w jakiejś dziwnej formie , bełkotliwe , żadna poważna aktorka na takie coś by sobie nie pozwoliła . Więc nie ma się czym podniecać ! Że miała pecha i młodo zmarła , to nie powód do jej gloryfikacji i ciągłego przypominania jej rzekomej wielkiej kariery w Filmie Polskim , Bo to jest tylko Życzeniowe podejście do kogoś kto był przeciętniakiem . . !
Jesli naprawde tak zrobili,to mu sie nie dziwie.Tez nie zagralabym.