Wersow zdradza, jak UKRYWA SIĘ przed fanami na ulicy!

Wersow i Friz to jedna z najpopularniejszych par influencerów w świecie polskiego YouTube’a. Fani mieli okazję śledzić początki ich związku, zaręczyny w 2021 roku, a niedawno również narodziny ich pierwszego dziecka – córeczki Mai. Na swoim koncie YouTube Weronika zgromadziła ponad 2,5 miliona widzów, z kolei na Instagramie obserwuje ją aż 3.5 miliona osób!

Wersow o swoim własnym reality show. Przyjęłaby propozycje? (WIDEO)

Wersow o swoich fanach. Zdradziła jak często ich spotyka i czy zdarza jej się ich unikać

Teraz Wersow pojawiła się na evencie znanej marki kosmetycznej, gdzie miała okazję porozmawiać z reporterem Kozaczka. Zdecydowaliśmy się poruszyć temat jej ogromnego grona fanów, dla których jest prawdziwą gwiazdą i idolką. Weronika przyznała, że jest ogromnie wdzięczna za ciągłe wsparcie i pozytywne komentarze fanów, które motywują ją do dalszego tworzenia treści. Youtuberka mimo tak ogromnej liczby obserwatorów w mediach społecznościowych zawsze jest zaskoczona, gdy tłumy fanów podchodzą do niej na żywo:

Jestem ogromnie wdzięczna za nich, z tego względu, że oni mi dają największą motywację i są inspiracją do tego, bym dalej działała. I też to jest takie niezwykłe docenienie, ponieważ na co dzień nie ogarniam tego, że tych widzów jest tak dużo i tak oddane grono, ponieważ nie mam z nimi takiego namacalnego kontaktu. A jak są takie eventy jak dziś, to jakby cieszę się, że mogę z nimi się spotkać tak twarzą w twarz i porobić sobie z nimi fotki, pogadać i też oni mogą mi dać jakiś feedback, czego zazwyczaj nie dają mi tak personalnie, tylko w komentarzu. Więc bardzo się z tego cieszę.

Okazuje się też, że Wersow często wpada na swoich fanów na ulicy, choć zazwyczaj stara się nie rzucać w oczy:

Tak, zdarza mi się (spotkać fanów na ulicy – przyp.red) Aczkolwiek zazwyczaj jest to przy okazji nagrywania, z tego względu, że jak moi widzowie widzą kamerę, to zazwyczaj ona przykuwa tą większą uwagę niż sama ja. Wiadomo, dzisiaj jestem wymalowana, jestem na evencie, więc rzucam się w oczy, ale na co dzień staram się nie wyróżniać jakoś bardzo, tylko po prostu żyć swoim życiem, takim codziennym.

Influencerka zdradziła, że od czasu do czasu stara się maskować swój wygląd przed fanami, by móc w spokoju spędzić czas z rodziną:

Zdarza mi się to, na przykład w momencie, gdy jestem z moją siostrą albo moimi rodzicami. To wtedy mam takie coś, że “Kurde, dobra! Chciałabym spędzić z nimi jak najwięcej czasu” a zazwyczaj jest to jeden dzień, a nawet kilka godzin jak czasami mnie odwiedzą w Krakowie, więc wtedy faktycznie te okulary gdzieś tam przyodziewam i myślę, że to też nie jest nic złego, że po prostu czasami chcę mieć tą chwilę tylko dla nich. I tak mnie zauważą, zazwyczaj zrobie sobie z widzami fotkę, ale jak mogę uniknąć jakiegoś większego tłumu to staram się to robić właśnie w tym czasie z rodzicami.

Na koniec przyznała, że zdecydowanie większą prywatność odczuwa będąc za granicą:

Oj zdecydowanie. To jest też nie do porównania. Wiadomo, że spotykam kilku widzów na wakacjach, ale jest to faktycznie o wiele mniejsza skala za granicą niż tutaj w Polsce.

Wersow o ślubnych planach. Zdradziła, czy marzy jej się wielkie, medialne wydarzenie

pasekkozak

 
0 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze