Burza o spanie BEZ DZIECKA na profilu Agnieszki Kaczorowskiej
Agnieszka Kaczorowska (27 l.) pochwaliła się na swoim Instagramie, że ona i jej mąż odzyskali swoją sypialnię. Dzięki pomocy ekspertki, której metody gwiazda reklamuje, rodzice śpią znów razem, a ich córeczka przesypia noce w swoim pokoju.
Kaczorowska NIE UMIE wychować dziecka? “Nie masz pojęcia o świadomym macierzyństwie”
MY RODZICE odzyskaliśmy swoją sypialnię dzięki @zaklinaczkasnu !❤️ Chociaż kochamy Emi nad życie, to fakt, że śpi w swoim łóżeczku, w swoim pokoju i to bez niepotrzebnych przebudzeń jest dla nas…hmm… radością…powodem do dumy…a przede wszystkim sukcesem caaaałej trójki.💪🏻 Także miłego wieczoru Kochani 😉 – napisała Agnieszka Kaczorowska.
Jak się łatwo domyślić, w krótkim czasie na forum rozpętała się dyskusja na temat spania z dziećmi i bez dzieci. Matki podzieliły się na dwa obozy – zwolenniczek spania malucha w oddzielnej sypialni i fanek spania z dzieckiem, za to (często) bez partnera.
Dyskusja momentami przemienia się niemal w kłótnię – wiadomo – wszyscy wiedzą lepiej.
Dzieci są dziećmi tylko raz. Tylko raz. Rosną tak szybko że nie zdążysz się obejrzeć . Na tym polega macierzyństwo właśnie. Na tuleniu i bliskości. Dzieci są różne,jedne potrzebuja tego mniej ,inne więcej. Co to za czasy żeby korzystać z takich rzeczy. Jeszcze chwila A ktoś wymyśli roboty które zastąpią rodzica. Smutne… – pisze jedna z internautek, która nie podziela entuzjazmu Agnieszki w sprawie samodzielnego spania dziecka.
WOW! Agnieszka Kaczorowska pochwaliła się szczupłą sylwetką (ZDJĘCIA)
dlatego tulę cały dzień. Tulimy i mamy mnóstwo bliskości, a w nocy wszyscy śpimy i odpoczywamy, żeby kolejnego dnia móc się znów dużo tulić – wyjasnia Kaczorowska.
nasuwa sie pytanie- dokad swiat zmierza, kiedy problemy rodzicow są zalatwiane przez specjalistow tego typu? Czy naprawde ktos kto nie zna kompletnie mojego dziecka ma byc dla mnie pomocą i drogowskazem? Pani Agnieszko, @agakaczor prosze mnie nie zrozumiec zle. Kazdy zalatwia swoje sprawy, problemy i potrzeby wedle wlasnego uznania. Nie raz zastanawialam sie nad pomocą tego typu, ale potem pojawialo sie pytanie- kto zna lepiej moje dziecko niz ja? I zaakceptowalam to jak jest. Kiedys sie wyspie. I pewnie nie raz zatesknie za czasem, kiedy te malutkie rączki budzily sie w poszukiwaniu mamy i cycusia 😉☺️- zastanawia się kolejna mama.
Inna mama sugeruje wręcz, że kładzenie dziecka w osobnym pomieszczeniu jest dla niego złe:
Dzieci poddane treningowi samodzielnego usypiania w łóżeczku nie przestają się budzić. Dowodzą tego badania z użyciem podczerwieni. One przestają komunikować, że się obudziły. Przestają wołać rodziców. Niemowlęta budzą się, ale nie proszą rodziców o pomoc w zaśnięciu, próbując sobie samodzielnie poradzić z sytuacją przerastającą ich możliwości – pisze internautka.
Skąd wiemy, że ta sytuacja je przerasta, że wywołuje u nich stres? Może po prostu błyskawicznie nauczyły się samouspokajać? Nic z tych rzeczy. Jednoznacznie wskazują na to badania poziomu kortyzolu – hormonu stresu – w ich ślinie. W jednym z badań po trzech dniach treningu snu niemowlęta przestały płakać przed snem i w trakcie pobudek, ale nadal odczuwały stres. Poziom kortyzolu w trzecim dniu badania, gdy niemowlęta przestawały płakać i wyglądało na to, że są spokojne, był tak samo wysoki, jak pierwszego dnia treningu, gdy płakały – dodaje.
W końcu do dyskusji włączył się mąż Agnieszki Kaczorowskie. Maciej Pela pisze:
Matka matce wilkiem. Kobieta kobiecie wrogiem. Aż przykro czytać część komentarzy… i nawet nie ma sensu po raz „enty” tłumaczyć o czym jest ten post, bo i tak, drogie mamy, rzucicie się jak oszalałe.
Agnieszka Kaczorowska karmi piersią na Instagramie. Napisała, co sądzi na ten temat
oczywiście nie mam tu na myśli WSZYSTKICH mam. Serdecznie pozdrawiam te, które potrafią się podzielić swoim zdaniem bez siania wokół siebie bombelkowej destrukcji. 😊 (niezależnie od poglądów na temat spania dziecka – własnego dziecka) – kończy partner aktorki.
Pod tym postem na Instagramie Agnieszki Kaczorowskiej rozpętała się dyskusja na temat spania z dziećmi i bez dzieci:
https://www.instagram.com/p/B8RwwOFnOAp/



Ona na tym zarabia i pewnie śmieje się, że mamuśki drą kota na jej instagramie.
Każdy sam szuka rozwiązań najlepszych dla siebie i swoich dzieci. Moje dzieci do 1,5 roku spały razem z nami w pokoju ale w swoich łóżeczkach. Każdy miał miejsce dla siebie i nikt nikomu nie przeszkadzał. Tak jako matka czułam, że dla mnie i dla nich będzie najlepiej i najbezpieczniej. Tym bardziej, że do ukończenia 1 roku karmiłam piersią. Myślę, że wiele mam jest spokojniejszych jak mają swoje dzieci w pobliżu. A jak wprowadzałam zmiany to robiłam to sama a nie wynajmując sztab specjalistek. Może mąż tej pani spowoduje, że jego żona mniej się będzie promować w mediach, na pewno wyjdzie im to na zdrowie. Nie sztuką być mamą jak inni robią za nas.
Kretynka dumna ze malej sie pozbyła a myslalam ze marina jest takim zerem i kiepska matka a tu proszę nastpena. Po co ci krowo dziecko skoro ciezko ci byc przy nim bo ci przeszkadza? Tragedia. Traktujesz wlasne dziecko jak psa.
Tylko idolki beda jej broniły bo kazda matka normalna ktora dba o swoje dzieci nie przenioslaby malej pociechy do innego pokoju. No ale sa mamusie ktorym male dzieci przeszkadzają. Nie powinny one miec dzieci.
Witam! Jestem mamą dwóch córek, gdzie różnica wieku to 15 lat. Tak jak przy starszej myslalam, że spanie z Nią do 12 roku życia to moja totalna porażka wychowawcząa to przy młodszej życie wszystko zmodyfikowało. Teraz wiem, że to nie porażka a miłość, bliskość i poczucie bezpieczeństwa. Dzieci to największy skarb. Starsza córka powtarza, że tak jak ja nie pozwoli ,aby jej dzieci były się nocy. Dzięki wspólnemu spaniu nie pamięta, aby czegoś się bała, nie miała horrorów, czy koszmarów. Teraz także spie z młodszą. Czy żałuję? Nie
Poziom kortyzolu, stres bla bla bla
Dziecko nie beczy. O to chyba chodzi, prawda? Znam dzieci które były poddane takiej metodzie wychowawczej i jakoś nie widzę zaburzeń rozwojowych.
I później rodzice nie mają życia intymnego bo “bombelek” lula z mamusią przynajmniej do podstawówki 🙄
Dziecko które spi z rodzicami a potem w wieku kilku lat przenosi się do swojego pokoju, ma później problemy ze snem. Prosi by zostawiać zapalone światło na noc, wystarczy burza deszcz czy wiatr i przybiega do sypialni rodziców. Boi się spać samo wiec ma płytki sen podczas którego pozostaje „czujne”. To udręka dla rodziców i sam dzieciak się tez nie wysypia. A strach przed spaniem samemu w ciemności zostaje nie raz na długie lata.
Mam dość tych wszystkich matek polek, kwok które poza karmieniem i zmienianiem pieluch nie maja nic do roboty albo raczej – nie maja innych zainteresowań ani celu w życiu. Ja muszę spać 8 godzin, być wypoczęta w ciągu dnia a na drzemki szkoda mi czasu. Nie wyobrażam sobie budzić się w nocy bo dziecku się nudzi i chce się przytulić. Niech się nauczy ze w nocy się śpi.
Bardzo dobra decyzja. Każdy powinien rozwijać się normalnie, a nie spac z rodzicami do 18
Opłacony artykulik zawsze miło poczytać. U Bożenki żadnej burzy nie ma,ale oczywiście takie g się klika, więc trzeba próbować, żeby sponsorzy nie uciekli.
Za chwilę poinformuje o pierwszej kupie na nocnik i pojawią się reklamy nocnika.
Najlepiej spać z dzieckiem jak najdłużej a jak już się to stanie niewygodne to nagle kazać spać w osobnym pokoju i fundować dziecku traumę? Każdy ma swoje łóżko i tak powinno być od poczatku
Każdy chce się wyspać małe dziecko tez! Mamusie tez lubią być noszone, i ciumkane non stop nie? Gwarancja dobrego snu jest spokój, wygoda, i miejsce. A nie ciagle macanie, i głaskanie.
Mój syn od początku spal w swoim pokoju. Teraz ma sześć miesięcy i zasypia sam o godzinie 20 a my mamy czas dla siebie. Takie spanie z dzieckiem jest później problematyczne a dla starszego dziecka może być traumą rozłączenie z mamą.
macierzyństwo widać przerosło. sama nie daje rady to szuka pomocy wśród pseudoekspertów. na początku dyskusji odpisywała, a potem jak argumenty jej sie skończyły to mąż napisał. do macierzyństwa trzeba dorosnąć.
Synek do 6 miesiąca spał z nami w pokoju. Od 6 miesiąca u siebie. W naszej sypialni mamy nianie z kamerka. Co wieczór mąż usypia młodego czytając bajki czekając w jego pokoiku aż młody zaśnie. Natomiast w nocy jak się obudzi i chce jeść to woła AM AM. Teraz już sam wychodzi z łóżeczka.
I jakoś nie widziałam by był poszkodowany. Zawsze uśmiechnięty szczęśliwy.
Nie czytałam jęk posta i nie wiem w jaki sposób usypia swoje dziecko ale moje nie spały w moim łóżku nigdy ,zawsze w swoich pokojach i nie czuję się z tego powodu w żaden sposób winna😀 co więcej Oni też nie mają do mnie pretensji. Tak ze nie rozumiem z jakiego powodu ta nagonka
Trzeba miec g**** w czyszczę zamiast mózgu, żeby wypisywac takie głupoty jak te madki. I one się dziwią, ze faceci je zdradzają jak maja tak nierówno pod kopuła dziecko powinno spać osobo i tyle.
A ja oddałbym wszystko aby moja 2 letnia córka spała sama w swoim pokoju bez wybudzania się i zakradania się do Naszego łóżka! Im szybciej się dziecko nauczy spać u siebie w łóżku tym lepiej dla całej rodziny… Niech się nie przejmuje tymi durnymi komentarzami. Każda mama wie co dla jej dziecka jest dobre 🙂 także niech madki dalej swoje piszą i robią, bo tak naprawdę one zazdroszczą że innym udaje się to co im nie wychodzi zupełnie…
Masakra zeby dziecko spalonz rodzicami w lozku. Tylko madki moga cos takiego popierac. Kobieta, ktora zostaje matka nie musi stac sie niewolnikiem swojego dziecka.
My też mamy pokoik dla dziecka, łóżeczko itd. A skończyło się tak, że śpi z nami. Łóżko jest wielkie więc wszyscy się wysypiamy. A na seks mamy całą resztę domu! Także wszyscy zadowoleni.
Już dajcie spokój młodej kobiecie. To, że została matką nie znaczy, że ma zrezygnować ze swojego życia i służyć dziecku jak niewolnik. Co to za spanie z niemowlakiem. A gdzie bliskość i czas dla męża? Znam taką jedną korepetytorkę. Do dziś śpi w jednym łóżku z córką, która chodzi do podstawówki. Bo inaczej beczy cały czas. Musiałam zrezygnować z korepetycji, bo ona musiała siedzieć matce na kolanach. Co to kurde jest?
I bardzo dobrze ze malutka jest przyzwyczajana do spania sama. Mojej pozwalalam na spanie z nami i teraz, już 10 letnia pannica dalej śpi ze mna ( mąż w innym pokoju) i oduczyć jej nie mogę. Płacz, lament. Gdy tylko idę do siebie to za każdym razem pobudka”mama chodzi do mnie, prosze”. Masakra! !!! To moja wina, wiem. Juz sama nie wiem co robić? Może jestem za miękka? Może więcej stanowczosci?
Ta wrzuciła reklamę „zaklinaczki” która jej pewnie za to zapłaciła, sama śpi dalej z dzieckiem a instamadki się odpalają. Czemu wy wierzycie we wszystko, co piszą te dziewuchy?
Kremy reklamowane, wózki foteliki zaklinaczki… one tomoisza dla reklamy, a wy wierzycie we Wszystko durne baby.idzcie ze swoimi dziećmi na spacer a nie w telefonie calymi dniami żyjecie życiem innych ludzi. Celebrytki bez takich jak wy nie przezyjà. Może już czas to ukrócić???!
Niektóre matki najchętniej spałyby ze swoim dzieckiem aż do jego pełnoletniości:/
Masakra. InstaMadki! Dajcie żyć innym tak jak chcą.
Dyskusja jakby miały wynaleźć lek na raka. Logiczne ze każde dziecko jest inne i jedne wczesniej bedzie spało samo a drugie bedzie 3 lata koczowac u rodziców.