Doda (37 l.) kilka lat temu pozwała chirurga Andrzeja Sankowskiego, który w programie TVN „Na językach” wyliczył, jakie miała operacje plastyczne. Wokalistka wygrała w sądzie. Skomentowała sprawę.

Doda pokazała fragment filmu „Dziewczyny z Dubaju”

Doda nie miała operacji plastycznych

Lekarz uważał, że Doda miała m.in. operację nosa. Gwiazda żeby udowodnić swoją rację, że nie poddała się takim zabiegom chirurgii plastycznej, musiała pozwolić na dokładne zbadanie swojej twarzy: prześwietlono ją, analizowano skórę, czy nie ma żadnych blizn.

W 2019 roku Sąd Okręgowy w Warszawie orzekł na korzyść Dody – chirurg musiał zapłacić jej 25 tysięcy złotych i dodatkowe 5 tysięcy przeznaczyć na cel społeczny. Wyrok został podtrzymany przez sąd drugiej instancji i Stanowski musi zapłacić jeszcze dodatkowe 25 tysięcy złotych. Nie tylko za to, co powiedział w programie TVN, ale również w rozmowie z tygodnikiem „Na Żywo”.

Ona jest w trudnej sytuacji, bo kariera oparta na makijażu i szokujących ubraniach trwa tylko 2-3 lata. Żeby utrzymać popularność dłużej, trzeba jeszcze mieć talent.

Wystrojona Doda na romantycznej kolacji. Postawiła na seksowną kreację

Doda pokazała, jak wygląda ręka po laserowym usuwaniu tatuażu: „To tak zawsze wygląda na początku”

Rabczewska skomentowała sprawę dla „Super Expressu”:

Wiem, że wiele kobiet przychodzi z moim zdjęciem twarzy do lekarzy, chcąc poddać się tym samym operacjom, którym niby ja się poddałam. Teraz już będą wiedzieć, że będą to pieniądze wyrzucone w błoto, bo takowych nie było. I mam nadzieję, że nie dadzą się pokroić i zwieść „specjalistom”, bo, jak widać, i oni kłamią. A efekty mogą być różne i niestety nieodwracalne.

Doda/fot. Krzemiński Jordan/AKPA

Doda

Doda/fot. Krzemiński Jordan/AKPA

scena z: Doda, SK:, , fot. Baranowski/AKPA

Doda

Doda fot. Podlewski/AKPA