Doda zdradziła, że cierpi na tę przypadłość. To cud, że nie przeszkadza jej w branży muzycznej!
Doda ma obecnie wiele powodów do radości – jakiś czas temu świętowała 20-lecie swojej kariery muzycznej, wzięła udział we własnym reality-show “Doda. 12 kroków do miłości”, wypuściła nowy album “Aquaria” oraz po wielu nieudanych związkach w końcu znalazła prawdziwą miłość. Idyllę zakłóca jednak pewna uciążliwa przypadłość, o której artystka postanowiła opowiedzieć na swoim Instagramie.
Kuba Wojewódzki ujawnia zapis wywiadu z Dodą. To dlatego wyszła ze studia!
Doda od dziecka cierpi na mizofonię. Przypadłość utrudnia jej funkcjonowanie
W nowej relacji Doda postanowiła podzielić się z fanami ważnym wyznaniem. Okazuje się, że artystka od dziecka cierpi na mizofonię, czyli nadwrażliwość na dźwięki, która na co dzień utrudnia jej normalne funkcjonowanie. Do tego nietypowego wyznania skłonił ją udostępniony w relacji filmik, na którym dziewczyna prosi o niepstrykanie długopisem, ponieważ ją to rozprasza. To zapoczątkowało szczere wyznanie Dody:
Ja, nie wiem, czy cierpię, żyję z mizofonią od dziecka, ale nasiliło mi się tak od 10 lat. Może od przestymulowania w pracy na scenie, studiu nagraniowym lub od nerwów w show-biznesie. Ja długopisu nie ogarnęłabym psychicznie.
Następnie artystka zdradziła, że mizofonia w znaczącym stopniu utrudnia jej funkcjonowanie na co dzień:
Często jak idziemy z Dżagą do kina, to jak kolanem wali o krzesło, to ja mówię, że się przesiądę do innego rzędu, jak nie powstrzyma nogi. No nie daję rady, jakieś buczenia, klimatyzatory, powtarzające się dźwięki, zegary, które robią tyk tyk tyk, na szczęście coraz mniej jest takich, musiałam wynosić z każdego pokoju, w którym spałam.
Doda przypomniała też, że o swojej nadwrażliwości na dźwięki wspominała już w programie “Doda. 12 kroków” chcąc w ten sposób uwrażliwić widzów na schorzenia innych osób i nauczyć akceptacji. Na koniec zwróciła się do fanów z pytaniem, czy wśród nich są również osoby, które cierpią na to samo co ona:
Dajcie znać, ile was tutaj ma podobnie. […] Ja też o tym mówiłam w programie “Doda. 12 kroków do miłości” i nie tylko o tym, mam nadzieję, że co mądrzejsi wychwytywali te rzeczy, które uczyły innych ludzi akceptacji nas, tych dziwaków.
Doda podsumowuje finał swojego show. Dostaje… GROŹBY ŚMIERCI!



![]()
Doda pokazała swojego nowego chłopaka w teledysku?! (ZDJĘCIA)





Ja tez mam ten problem. to jest masakra i malo kto to rozumie. nie moge wytrzymac jak ktos obok zuje gume, stuka dlugopisem itp. i wcale nie chodzi i halas tylko takie nieprzyjemne dzwieki dla ucha, powtarzajace sie
Najpierw reklamuje prostowanie zebow potem mowi że zaluje bo cos zmienilo w jej zgryzie i slyszy jakis jazgot i to napewno wina aparatu. Co mialo miejsce jakies 2-3 lata temu a teraz okazuje sie ze od 10 lat sie to pojawia i nasila. Czy jest cos co w jej opowiadaniach sie trzyma kupy?nikt z Was nie laczy kropek? Przeciez to sa wymysly aby o niej pisano.
Jaka ona jest brzydka…
Co to nas obchodzi
ja to miałam przy migrenach, no nie do zniesienia, dodam ,że na poczatku nie wiedziałam , że to postępujące schorzenie i zatrudniłam się w szkole podstawowej. To była masakra. Neurolog kazał mi brać cbd 10% przez okres 2 miesięcy i tak prowadziła mnie Pani z konopnej farmacji w Poznaniu. Dawke dobrała , a neurolog tylko doglądał jak szybko jest poprawa. Obecnie nie mam ani migren ani problemów z hałasem, a moja nowa praca też nie należy do najcichszych . Dzisiaj gratuluje sobie wytrwałości i współczuje ludziom, którzy tego doświadczyli.