Katarzyna Cichopek i Marcin Hakiel unikają się jak ognia. Tak przekazują sobie dzieci?
Katarzyna Cichopek i Marcin Hakiel pod koniec lutego ogłosili rozpad swojego małżeństwa. Choć para była ze sobą przez 17 lat i ma dwoje dzieci, uznali, że nie są w stanie dłużej być ze sobą. Choć Kasia Cichopek zdaje się kwitnąć po decyzji o rozwodzie wrzucając do sieci zdjęcia w bikini z rajskich wakacji na Malediwach, to jej prawie byłemu mężowi jest zdecydowanie ciężej pogodzić się z decyzją o rozstaniu.
Marcin Hakiel zapytany, czy ZDRADZIŁ żonę i czy weźmie udział w Fame MMA…
Katarzyna Cichopek i Marcin Hakiel dzielą się obowiązkami nad dziećmi
Katarzyna Cichopek już wróciła z wakacji z 12-letnim Adamem i 8-letnią Helenką. Teraz przyszedł czas na ojca z dziećmi. Jak można zauważyć, Marcin Hakiel świetnie odnajduje się w wychowywaniu swoich pociech, chętnie z nimi ćwiczy na siłowni, czy odrabia lekcje.
TE ZDJĘCIA mówią wszystko! Marcin Hakiel nie może pogodzić się z rozwodem
Według Super Expressu para unika się jak ognia i mają w tym pewną taktykę. Podobno Katarzyna Cichopek odwozi dzieci do szkoły już z walizkami:
Po powrocie Kasi i dzieci z wakacji przyszła kolej Hakiela na opiekę nad córką i synem. Ostatnio znów załatwili sprawę tak, by się nie spotkać. Po przylocie z Malediwów dzieci spały w nowym mieszkaniu Kasi koło warszawskich Łazienek, w środę rano zawiozła je do szkoły, do której udały się z walizką. A tata odebrał je po południu po lekcjach. Po drodze wstąpili na zakupy do jednego z supermarketów, a żeby obładowanym rzeczami dzieciom było lżej, Marcin nosił ich tornistry i podróżną walizkę – czytamy w “SE”.
Nadal nie wiadomo, co było powodem rozstania najpopularniejszej pary w Polsce. Fani pary czekają na pierwszy wywiad, któregoś z nich, który opowie o małżeńskim konflikcie.
Jest szansa, że Kasia Cichopek i Marcin Hakiel do siebie wrócą? Tancerz odpowiada!
Podobno to Marcin Hakiel złożył pozew o rozwód, a Katarzyna Cichopek zabrała swoje rzeczy i przeprowadziła się do nowego mieszkania w bardzo ekskluzywnym miejscu na warszawskim Mokotowie.



Nigdy jej nie trawiłam. Zawsze bylam zdania ze to pozerka ze sztuczna manierą. Nie trzeba znac osobiscie zeby widzidziec te cechy u niej, ktore probuje maskowac tym swoim irytujcym sztucznym do bòlu usmiechem. Ten jej mąż no còz….o gustach sie nie dyskutuje….ale jak sie zaklada rodzine trzeba brać odpowiedzialnosc za swoje wybory a przysiega malzenska zlozona w kosciele katolickim nie jest tylko zwyklą formułką. Jesli jednak uznaje sie tto za takie tam blablableble to po co ten cyrk w kosciele trzeba bylo zlatwic to tylko w urzedzie. Ach ci celebryci. Po ludzku tak wspolczuje porzuconemu męzowi, takie cos ma dewastujacy wplyw na godnosc i poczucie wlasnej wartosci.
Jak można po 17 latach robic jakieś szopki z unikaniem sie …w internecie uchodzili wrecz za świete małżeństwo. A jej uśmiechy ledwo ,miesiąc temu, a teraz go unika hipokrytka zakłamana.
Po tej szopce i migotaniem dzieci to tu to tam dochodzę do wniosku że lepiej by im było w rodzinie zastępczej.
ZACHOWUJE SIĘ OKROPNIE!!!! CZYŻBY KOMPLEKSY I BRAK KASY????? OBCIACH!!!!!
KARYKATURA FACETA!!! PROSIŁ O USZANOWANIE DECYZJI DLA DOBRA DZIECI!!!! A CO TERAZ ROBI??? MAZGAJ JAKIŚ NIE FACET!!!!!! ALE CZEGO SIĘ NIE ZROBI DLA KASY!!!! WSTYD HAKIEL!
Zobacz Bejbe jakie to dalej ważne w twoim życiu jest.