Kuba Wojewódzki zapytał Blankę Lipińską o ZATOKĘ SZTUKI: “Nie sądziłam, że poruszysz ten temat”

Dziennikarz śledczy Sylwester Latkowski w 2020 roku zaprezentował światu film “Nic się nie stało”, w którym ukazał historię tzw. łowcy nastolatek “Krystka” oraz kontrowersyjnej Zatoki Sztuki – powstałego w latach 2010-2011 w Sopocie obiektu, który miał funkcjonować jako kulturalna wizytówka miasta. W obiekcie miały się odbywać wernisaże, koncerty i recitale, jednak zamiast tego Zatoka Sztuki zaczęła cieszyć się ogromnym zainteresowaniem ze względu na pojawiających się tam celebrytów oraz znajdujący się na dachu budynku klub “The Roof”.

W 2015 roku wybuchła tam “seksafera” z udziałem Krystiana W. “Krystka” pracującego dla właściciela lokalu Marcina T. Mężczyzna po zatrzymaniu usłyszał zarzuty m.in pedofilii, gwałtu i czerpania korzyści z prostytucji.

W sprawę Zatoki Sztuki mimowolnie zostały zamieszane Natalia Siwiec, będąca “nieoficjalną twarzą Zatoki Sztuki” oraz nieznana wówczas w show-biznesie Blanka Lipińska, która była menadżerką klubu “The Roof”.

To nie koniec afery z „Zatoką Sztuki”. Ziobro rusza z nowym śledztwem

Blanka Lipińska zapytana przez Kubę Wojewódzkiego o Zatokę Sztuki i skandal z 2015 roku

Teraz w ramach podcastu “WojewódzkiKędzierski” Blanka Lipińska po raz kolejny musiała zmierzyć się z drażliwym tematem – w 2020 roku już jako celebrytka Blanka ogłaszała, że nic nie wie o wydarzeniach przedstawionych w filmie Latkowskiego, a do Sopotu przeprowadziła się dopiero po tragicznych wydarzeniach. W rozmowie z Kubą podtrzymała swoją wersję wydarzeń:

Sylwester Latkowski opowiadał o roku 2014 i o początku 2015 roku, a ja zaczęłam współpracę z “The Roof” w połowie 2015 roku, w lipcu. Także to już było po sprawie. Dowiedziałam się o tej sprawie, że w ogóle coś tam się działo, z mediów. Nie miałam o tym pojęcia.

Jednocześnie Lipińska zaprzeczyła zarzutom, jakoby w klubie, w którym była menadżerką pojawiały się osoby poniżej 18. roku życia i doszło tam do wykorzystywania nieletnich. Blanka zwróciła jednak uwagę, że w klubie rzekomo bywał sam Wojewódzki:

Kiedy zaczęłam tam pracę, zapytałam, kto do nas przychodzi, jeśli chodzi o VIP-ów. Usłyszałam, że Kuba Wojewódzki był w zeszłym roku, nie było dla niego loży, więc zamówił butelkę szampana, wypił ją przy barze i wyszedł – mówiła, po czym dodała: Drugim razem przyszedłeś, ale ktoś cię poznał, tobie się nie spodobało i wyszedłeś.

W dalszej części rozmowy Blanka podkreśliła, że pracowała w klubie tylko jako menadżer. Jednocześnie dość enigmatycznie stwierdziła, że to co miała okazję widzieć w swoich dotychczasowych miejscach pracy sprawiło, że postanowiła nie mieć dzieci:

Ja byłam menadżerem odpowiedzialnym za rezerwacje. Moim zadaniem było sprzedać loże jak najdrożej. Przez dwa czy trzy lata byłam menedżerem różnych klubów. Generalnie kluby to nie są grzeczne miejsca – twierdzi, a przy okazji kolejnych wyznań o pracy przed przeprowadzką do Sopotu dodała: Ja osobiście bardzo się cieszę, że nie mam dzieci, bo ja jeszcze jak miałam 18 lat, pracowałam w Puławach na ochronie. Ja już wtedy, jako 18-latka, stwierdziłam, że nie chcę mieć dzieci.

Wojewódzki zapytał też Lipińską o Natalię Siwiec, która miała być twarzą lokalu. Blanka odparła wymijająco:

a tego nie odczuwam tak, jakoby ona miałaby być “twarzą”. W tym czasie grała w Gdyni w teatrze, mieszkali z mężem w Trójmieście. Jak przychodziła na drinka, to do klubu, który w tamtym czasie był najfajniejszym klubem.

Na koniec Blanka zwróciła się z wyrzutem do Kuby, że będąc gościem podcastu nie spodziewała się w rozmowie tematu Zatoki Sztuki, który jest dla wielu “trudny i krzywdzący”:

Ta afera nas głęboko dotknęła. Spowodowała, że ty miałeś groźby pod adresem rodziny, musiałeś chodzić z ochroniarzem, ja miałam groźby. Nie sądziłam, że poruszysz ten temat, bo jest dla nas bardzo trudny i krzywdzący.

Blanka Lipińska KOMENTUJE film Sylwestra Latkowskiego „Nic się nie stało”: To się nazywa MANIPULACJA

 
0 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze