Lektor z “Hotelu Paradise” ujawnia kulisy współpracy z Sonią Szklanowską: “To jest uśmiechnięta choroba”

Instagram/sonia.szklanowska Instagram/sonia.szklanowska

18 maja media obiegła szokująca wiadomość o śmierci Soni Szklanowskiej. Teraz, miesiąc od jej pogrzebu głos zabrał lektor z programu “Hotel Paradise”, którego była uczestniczką. To właśnie tak zapamiętał Sonię!

Przyjaciel Soni Szklanowskiej zauważył szczegół na jej grobie. Rozdziera serce!

Lektor z “Hotelu Paradise” wspomina współpracę z Sonią Szklanowską

Wiadomość o śmierci 25-letniej Soni Szklanowskiej, która dotarła do mediów pod koniec maja, wstrząsnęła całą Polską i wywołała falę poruszenia w mediach. Warto wspomnieć, że Sonia zdobyła popularność dzięki udziałowi w 2. edycji programu „Hotel Paradise”. Od czasu udziału w miłosnym reality show stała się znaną osobowością medialną, a także próbowała swoich sił jako wokalistka.

Ujawniono treść listu pożegnalnego Soni Szlanowskiej: „Teraz czuję się lepiej. Już nie cierpię”

Teraz, ponad mięsiąc od pogrzebu Soni, na szczere wyznanie zdobył się lektor “Hotelu Paradise” – Bartosz Łabęcki. Mężczyzna zdradził, że uczestnicy tego reality show są wcześniej przygotowywani na ewentualny hejt i w trakcie produkcji mają dostęp do psychologa. Niestety jak sam twierdzi, jedni nie potrafią poradzić sobie z zaistniałą popularnością, a inni wręcz przeciwnie są rozgoryczeni jej brakiem.

W “Hotelu Paradise” jest tak, że ludzie, którzy wychodzą z programu, a nawet jeszcze przed programem i w trakcie, są szczególnie mocno uczulani na hejt, ale też na sposoby radzenia sobie z hejtem. Przez cały czas jest dostęp do psychologa. Jedni są w stanie tę popularność fajnie ukierunkować i z tym coś robić. Inni cierpią z powodu tej popularności. Są też tacy, którzy cierpią, ponieważ dostali 5 minut i nagle te światła zgasły, drzwi się zamknęły. Nie dzieje się już nic wyjątkowego w życiu dalej. To też jest duży problem – mówił lektor w rozmowie z Party.pl.

Mama zmarłej Soni Szklanowskiej przerwała milczenie. Pokazała wideo, które łamie serce

Łabęcki sięgnął również pamięcią do współpracy z Sonią Szklanowską. Lektor zdradził, że wspólnie pracowali przy teledyskach, jednak jak twierdzi, nic wtedy nie wskazywało, aby Sonia zmagała się z problemami psychicznymi. Poza tym dodał, że była naprawdę sympatyczną i zdolną dziewczyną, która nie gwiazdorzyła, co zdarza się u wielu celebrytek.

Bardzo ją lubiliśmy i bardzo ją ceniliśmy. Nikt z nas nie miał pojęcia, że toczy w głowie walkę z bardzo poważną chorobą. (…) To jest uśmiechnięta choroba. Pracowałem z Sonią przy dwóch teledyskach. To było ze dwa lata temu, może dwa i pół, jakoś tak. Nie wiem, czy ona już wtedy była chora. Nie mam pojęcia. Natomiast była wesołą, uśmiechniętą, superprofesjonalną dziewczyną, niezwykle utalentowaną, bo to nie była jedna z tych gwiazdeczek, którym się wydaje, że potrafią śpiewać. Ona naprawdę pięknie śpiewała i miała talent – dodał Bartosz Łabęcki.

Sonia Szklanowska, fot. Instagram.
Instagram/sonia.szklanowska
Instagram/sonia.szklanowska
Instagram/sonia.szklanowska
 

Klaudia Jaroszek - Redaktor

Klaudia Jaroszek redaktorka serwisu Kozaczek.pl. Zajmuje się tematyką lifestyle’ową i show-biznesową, a szczególną pasją darzy obszar modowo-urodowy wśród gwiazd. Wcześniej związana z serwisem newsowym i modowym oraz rozgłośniami radiowymi.

2 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Rozliczyć TVN z publikowania tego patologicznego formatu pełnego agresji propagującego antywartości jakim jest Hotel paradise.