Maja Bohosiewicz SZCZERZE o obozie Anny Lewandowskiej: Istny wpier***

Anna Lewandowska (30 l.) od kilku lat organizuje obozy sportowe. Obecnie trwa pierwszy przeznaczony specjalnie dla mam z dziećmi. W wyjazdach często uczestniczą znajome trenerki. Tym razem jedną z nich jest Maja Bohosiewicz, która w szczerych słowach napisała, jak wygląda taki obóz.

Maja Bohosiewicz zażartowała, że Lewandowska robi sobie opaleniznę w programie graficznym (Instagram)

Maja Bohosiewicz o obozie Anny Lewandowskiej

Ciężkie treningi doprowadziły Maję do łez.

Nagrałam dla was długie stories, prosto po treningu. Zapłakana i wkurzona, używająca wulgaryzmów. Zapisałam w telefonie i nie opublikuje bo wiem, że cenicie mnie za kulturalny content.
Mottem przewodnim obozu jest : nie oceniaj – doceniaj. Ciężko to idzie kiedy otacza się setka dziewczyn. Oceniamy wszystko, obgadujemy, domniemujemy intencje, przypisujemy złą wolę, doszukujemy się dziury w całym nie znając historii. Bije się w pierś. Oczywiście, że sama często robie to samo.

Naprawdę dają w kość.

Po dzisiejszym kieracie czyli po porannych podbiegać pod górę, w pełnym słońcu, sprincie po kamieniach, upoceniu się jak szczur na czczo; zjadamy śniadanie i wracamy na matę. Na 2h trening. Nie jestem typem pi*ki która udaje że robi skłony, jestem małym zawziętym ratlerkiem który prędzej padnie niż się podda. Ze*raj się a nie daj się. 2h trening przetyrał mnie tak, że oprócz chęci rzygania ze zmęczenia, stanęłam przed psychiczną ścianą. Zaczęłam po prostu płakać. Z bólu, zmęczenia, braku siły. Patrzyłam w prawo i w lewo i widziałam, że dziewczyny dają radę. Ja czułam, że jeżeli ktokolwiek zapyta mnie czy jest ok to po prostu zryczę się na bordowo i zaniosę jak moja dwulatka na bezdechu. Ten obóz jest hardkorem. Ten obóz daje tak w kość jak nic nigdy mi nie dało. To jest istny wpier*** emocjonalny i fizyczny. To lekcje przesuwania własnych granic.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

Nagrałam dla was długie stories, prosto po treningu. Zapłakana i wkurzona, używająca wulgaryzmów. Zapisałam w telefonie i nie opublikuje bo wiem, że cenicie mnie za kulturalny content. Mottem przewodnim obozu jest : nie oceniaj - doceniaj. Ciężko to idzie kiedy otacza się setka dziewczyn. Oceniamy wszystko, obgadujemy, domniemujemy intencje, przypisujemy złą wolę, doszukujemy się dziury w całym nie znając historii. Bije się w pierś. Oczywiście, że sama często robie to samo. Po dzisiejszym kieracie czyli po porannych podbiegać pod górę, w pełnym słońcu, sprincie po kamieniach, upoceniu się jak szczur na czczo; zjadamy śniadanie i wracamy na matę. Na 2h trening. Nie jestem typem pipki która udaje że robi skłony, jestem małym zawziętym ratlerkiem który prędzej padnie niż się podda. Zesraj się a nie daj się. 2h trening przetyrał mnie tak, że oprócz chęci rzygania ze zmęczenia, stanęłam przed psychiczną ścianą. Zaczęłam po prostu płakać. Z bólu, zmęczenia, braku siły. Patrzyłam w prawo i w lewo i widziałam, że dziewczyny dają radę. Ja czułam, że jeżeli ktokolwiek zapyta mnie czy jest ok to po prostu zryczę się na bordowo i zaniosę jak moja dwulatka na bezdechu. Ten obóz jest hardkorem. Ten obóz daje tak w kość jak nic nigdy mi nie dało. To jest istny wpier*** emotionally i fizyczny. To lekcje przesuwania własnych granic. Jeżeli jeszcze raz przeczytam: obóz dla celebrytek. Ogrzanie się w sławie Lewandowskiej. Będę was systematycznie blokować bo macie zerowe pojęcie o tym co się tu dzieje. Ile determinacji; siły; energii, zaangażowania każda z nas tu wsadza. Jeżeli chcecie coś ze sobą zrobić to po prostu się weźcie za siebie! Za swoje głowy za swoje myślenie. Rzeczy dla mnie niemożliwe są tu od nas egzekwowane na każdym treningu. Czuję ból w każdym cm mojego ciała, jestem chodzącym zakwasem i mam ochotę wyć. Ale na obozie dla celebrytek na zakwasy jest jedna rada. OSTRY TRENING.

Post udostępniony przez Maja Bohosiewicz - Kwaśniewska (@majabohosiewicz)

Maja mocno zakończyła swój wpis. Stwierdziła, że obóz na pewno nie jest miejscem na lansowanie się celebrytek, jak niektórzy myślą.

Jeżeli jeszcze raz przeczytam: obóz dla celebrytek. Ogrzanie się w sławie Lewandowskiej. Będę was systematycznie blokować bo macie zerowe pojęcie o tym co się tu dzieje. Ile determinacji; siły; energii, zaangażowania każda z nas tu wsadza. Jeżeli chcecie coś ze sobą zrobić to po prostu się weźcie za siebie! Za swoje głowy za swoje myślenie. Rzeczy dla mnie niemożliwe są tu od nas egzekwowane na każdym treningu. Czuję ból w każdym cm mojego ciała, jestem chodzącym zakwasem i mam ochotę wyć. Ale na obozie dla celebrytek na zakwasy jest jedna rada. OSTRY TRENING.

Chcielibyście pojechać na obóz Ani Lewandowskiej? Myślicie, że dalibyście radę?

ZOBACZ TAKŻE:

Maja Bohosiewicz ma dość Instagrama: Doczepione kłaki, fotoszopy, chanele…

Maja Bohosiewicz nie miała w domu łóżka z prawdziwego zdarzenia

Maja Bohosiewicz WŚCIEKŁA na matki z Instagrama!

 

 

 
scena z: Maja Bohosiewicz, SK:, , fot. Norbert Nieznanicki/AKPA
scena z: Maja Bohosiewicz, SK:, , fot. Krzemiński Jordan/AKPA
Anna Lewandowska z Klarą fot. Forum/Imago Sport
scena z: Anna Lewandowska, SK:, , fot. Podlewski/AKPA
 
28 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Pytanie za 100 punktów więc po co się chwalisz że tam jesteś skoro to nie jest obóz dla celebrytów ?

A by Ann posiada w ogóle talie???

No cóż…musi być ciężko! 😛

Nigdy w zyciu nie pojechalabym na ten oboz po to by byc nieszczesliwa. A rozruch bez sniadania akurat mnie by zabil. Juz dosyc ann. Pliz

Podziwiam za determinację. Ja mam duży brzuch po ciąży, który po roku czasu nadal smętnie wisi. Nie mam czasu ani sił na ćwiczenia. Koszmar. Jak patrzę na ich brzuchy….. Ehhhhh… Może kiedyś mi się uda..

jestem ciekawa kiedy ktoś tm pierdyknie na zawał jak taki wpierdziel dostają.. i kto za to odpowie

próbowałam najpierw diet i same w sobie nie były złe, niektóre dawały jakiś efekt. Jednak zrozumiałam po dłuższym czasie że problem leży w mojej słabej przemianie materii. Dopiero tabletki na odchudzanie figurena pomogły mi z tym problemem. Przyśpieszyły przemianę materii i dodatkowo pomogły w pohamowaniu głodu. Dzięki nim schudłam o wiele więcej.

Czy to prawda, ze jest córka Soni która urodziła ja jako nastolatka i rodzina wymyśliła taka historie ? Żeby wstydu nie było i takie tam 🤨🙈

w imię czego tak się katować?? można to robić z głową żadna Lewandowska nie jest do tego potrzebna.

No, zwykłe szare obywatelki na taki obóz już się nie dostaną.wykupiony przez psiapsie. Nie wspominając o cenie.

Dla mnie to

No i po co?

Chore ! Ale jak lubi to jej sprawa.

A to ona teraz lata za Lewandowska? Dopiero co cwiczyla z Chodakowska i jezdzila na jej obozy, a teraz widze, ze grzeje sie w blasku nastepnej.

Ladna reklama. Brawo. Pewnie za reklame miala gratis oboz:)

Cenicie mnie za kulturalny kontent a potem zesr.. aj się a nie daj się… Brawo

To prawda, ze ona nie jest siostra a córka?

FAScynujace, ze tyle ćwiczy i na wiecznej diecie jest, a ma tak szeroka talie jak kulturysta.