Matan Meir, kluczowy członek zespołu produkcyjnego cieszącego się ogromną popularnością serialu Netflix „Fauda”, zginął podczas służby w armii izraelskiej w trwającej wojnie w Strefie Gazy. Do zabójstwa doszło w pobliżu meczetu, w rejonie Beit Hanoun w Strefie Gazy, który znajduje się pod ostrzałem od czasu ataku Hamasu z 7 października, w którym zginęło aż 1400 osób. Po wybuchu wojny w zeszłym miesiącu, Matan Meir przyłączył się do walki, wstępując do 551. Brygady 697. Batalionu Izraela.

Nie żyje Hanna Gucwińska. Autorka kultowego programu „Z kamerą wśród zwierząt”

Nie żyje Matan Meir, producent Netflixowego serialu „Fauda”

Meir zginął wraz z pięcioma żołnierzami w śmiercionośnej eksplozji. Miał 38 lat. Jego śmierć została potwierdzona w sobotę (11 listopada) przez oficjalne konta serialu na Instagramie i X (dawniej na Twitterze). W oświadczeniu określono 38-latka jako „integralnego członka ekipy” i podkreślono, że obsada i ekipa jest „załamana” jego śmiercią:

Jesteśmy zdruzgotani informacją, że jeden z członków naszej rodziny „Fauda”, Matan Meir, zginął w akcji w Gazie. Matan był integralnym członkiem załogi. Obsada i ekipa są załamani tą tragiczną stratą. kondolencje dla rodziny i przyjaciół Matana. Niech jego dusza spoczywa w pokoju” – czytamy w poście na instagramowym profilu serialu.

Serial „Fauda” – jak możemy przeczytać w serwisie Filmweb – opowiada historię izraelskiego agenta Dorona, który wraca do czynnej służby, by dopaść palestyńskiego bojownika, który miał już nie żyć. Akcja rozgrywa się we współczesnym Izraelu oraz w Palestynie na tle konfliktu izraelsko-palestyńskiego. Serial, który po raz pierwszy ukazał się na ekranach w 2015 roku, ma cztery sezony i 48 odcinków. Piąty sezon ma się ukazać na początku 2024 roku.

Ogromna strata dla świata mody. Nie żyje Davide Renne