Pasażerowie feralnego lotu z Martyniukiem ujawniają kulisy afery! “Zaczął się awanturować i zrobił się agresywny”
Daniel Martyniuk stanął w centrum samolotowej afery na trasie Malaga-Warszawa. Syn znanego gwiazdora disco polo dał nieźle popalić obsłudze i pasażerom na pokładzie, co zakończyło się niespodziewanym lądowaniem i interwencją służb. Teraz pasażerowie lotu ujawniają, o co poszło i co naprawdę działo się na miejscu.
Daniel Martyniuk dał nieźle popalić na pokładzie samolotu! Maszyna musiała awaryjnie lądować (WIDEO)
Świadkowie i pasażerowie lotu ujawniają kulisy afery samolotowej z Danielem Martyniukiem
Nie da się ukryć, że w ostatnich tygodniach w życiu prywatnym Daniela Martyniuka wiele się dzieje. W sieci wciąż głośno jest o nim, ale nie za sprawą popularności jego ojca, a swoich wybryków. Nie da się ukryć, że Daniel ma skłonności do wywoływania kontrowersji, których ostatnio nie zabrakło poprzez mocne wpisy w social mediach.
Ciąg dalszy dramatu Martyniuków! Daniel rzuca nowe światło na trwający rodzinny konflikt
Tym razem młody Martyniuk odpalił się na całego podczas lotu z Hiszpanii do Polski. Według relacji świadków syn Zenka zaczął się awanturować po tym jak obsługa nie chciała sprzedać mu piwa.
W momencie trwania serwisu kawowego, kiedy zostało mu odmówione podanie alkoholu, zaczął się awanturować i zrobił się agresywny. Pojawiały się groźby w kierunku obsługi i niektórych pasażerów, którzy próbowali go uspokajać. Poruszał się w samolocie w tę i z powrotem. Obsługa też próbowała go uspokoić – tłumaczyła pasażerka lotu dla “Pudelka”.
Niestety nikt nie był w stanie uspokoić młodego Martyniuka, w konsekwencji czego doszło do awaryjnego lądowania w Nicei i jego wyrzucenia z pokładu z eskortą policji.
Nawet w którymś momencie pojawił się pilot i też próbował z nim rozmawiać. Nic to nie dało i pilot potem zdecydował o przymusowym lądowaniu. Pojawiały się groźby karalne w kierunku innych osób. Na pewno był zaskoczony tym lądowaniem. W momencie, gdy na pokładzie pojawiła się policja, dobrowolnie wyszedł i nie stawiał oporu. Nie były stosowane żadne środki przymusu bezpośredniego – dodała.
Zenek Martyniuk komentuje „rozstanie” syna Daniela: „Nie chce mi się wierzyć…”
Inny świadek afery twierdzi, że Daniel Martyniuk był już pod wpływem alkoholu, gdy wchodził na pokład. Pasażer twierdzi również, że z ust Daniela padły mocno niecenzuralne słowa.
Daniel Martyniuk awanturuje się z załogą, aby sprzedali mu piwo (jest ewidentnie pod wpływem alkoholu), naturalnie, załoga odmawia mu i Daniel robi borutę, w efekcie czego mamy międzylądowanie w Nicei, gdzie policja odbiera napastnika z samolotu. Daniel krzyczał: “No to ląduj!”. Do stewardessy, do pana stewarda zwrócił się: “geju j****y, i ostatecznie stwierdził, że go na to stać – opowiadał jeden ze świadków dla Vogule Poland.
@joycia161 21.10.2025 Malaga - Warszawa miedzyladowanie w Nicei Daniel Martyniuk "umila" nam lot
♬ dźwięk oryginalny - Joy