Ryszard Rynkowski z zarzutami! Prawnik ujawnił, co naprawdę wydarzyło się feralnego dnia
Ryszard Rynkowski od lat uchodzi za jednego z najważniejszych artystów polskiej sceny muzycznej. Ostatnie miesiące są jednak dla niego wyjątkowo dramatyczne. W chwili, gdy przeżywa żałobę po stracie ukochanej żony Edyty, toczy się również proces, a on sam musi się zmierzyć z zarzutami prokuratorskimi i perspektywą surowej kary.
Ryszard Rynkowski usłyszał poważne zarzuty. Prawnik nie ma wątpliwości
18 września media obiegła smutna informacja o śmierci Edyty Rynkowskiej, żony Ryszarda Rynkowskiego. 27 września odbył się pogrzeb, który był dla wokalisty momentem pełnym bólu i żałoby. Niestety prywatna tragedia, zbiegła się w czasie z innym dramatem, który którego konsekwencje artysta ponosi do dziś.
Znamy datę i miejsce pogrzebu Edyty Rynkowskiej. Rodzina ma prośbę do żałobników
14 czerwca, w drodze na festiwal w Opolu, gdzie miał wystąpić podczas koncertu jubileuszowego Jacka Cygana, Rynkowski uczestniczył w kolizji drogowej. Według ustaleń policji miał prowadzić samochód pod wpływem alkoholu. Badanie wykazało blisko 1,6 promila we krwi. Prokuratura skierowała przeciwko niemu akt oskarżenia, a sprawa trafiła do sądu 30 września.
Zgodnie z polskim prawem za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności. Dodatkowo sąd może orzec zakaz prowadzenia pojazdów nawet na 15 lat.
O komentarz do sprawy serwis Fakt poprosił adwokata artysty.
Nasze stanowisko się nie zmieniło. Żadnych nowych wyjaśnień nie było do tej pory. Będziemy składali kolejne wyjaśnienia w terminie rozprawy – mówi mec. Adam Kozioziembski.
Prawnik podkreśla także, że zakaz prowadzenia pojazdów, choć formalnie możliwy nawet na kilkanaście lat, będzie zależał wyłącznie od decyzji sądu.
,,Przepis mówi o zakazie od 3 do 15 lat, w związku z tym taka możliwość istnieje, ale to jest w gestii sądu, jak długi ten okres zakazu będzie” – wyjaśnia.
Paparazzi przyłapało Ryszarda Rynkowskiego. Aż trudno uwierzyć, jak teraz wygląda! (FOTO)
Obrona Rynkowskiego kwestionuje również wynik alkomatu. Mecenas Kozioziembski przekonuje, że jego klient mógł wypić większą ilość alkoholu dopiero po kolizji, a nie przed prowadzeniem pojazdu.
Poziom alkoholu wskazany w zarzucie najprawdopodobniej nie odpowiada temu, który Rynkowski miał w chwili kierowania pojazdem – tłumaczy.
Na rozstrzygnięcie trzeba będzie poczekać do rozprawy. Los artysty spoczywa teraz w rękach sądu, który zdecyduje, jakie konsekwencje poniesie wokalista.
![]()



Bardziej surowe kary dla prowadzących po pijaku auto ! Dwa lata więzienia ( bez żadnych ale…) da do przemyślenia .
Alkoholik wysokiej klasy. Powie Bień,
Wsiadł i prowadził auto po wypiciu alkoholu. Nie on pierwszy i nie ostatni. Smutna prawda. Prawo nie jest surowe jeśli chodzi o te sprawy.