Skandal na Uniwersytecie Jagielońskim. Studentki oskarżają wykładowcę o MOLESTOWANIE

Krakow, 01.10.2017. Inauguracja 654. Roku Akademickiego na Uniwersytecie Jagielonskim; N/z Orszak profesorow., Image: 431364908, License: Rights-managed, Restrictions: , Model Release: no, Credit line: Grzegorz Lyko / ArtService / Forum Krakow, 01.10.2017. Inauguracja 654. Roku Akademickiego na Uniwersytecie Jagielonskim; N/z Orszak profesorow., Image: 431364908, License: Rights-managed, Restrictions: , Model Release: no, Credit line: Grzegorz Lyko / ArtService / Forum

Studencie z Uniwersytetu Jagielońskiego w Krakowie oskarżyli wykładowcę o dyskryminację i molestowanie w czerwcu 2019 roku. Skargę w tej sprawie skierowali do Katarzyny Jurzak – pełnomocniczki rektora UJ ds. bezpieczeństwa studentów i doktorantów.

Studenci z Uniwersytetu Jagielońskiego oskarżają wykładowce o molestowanie i dyskryminację

Całą sprawę opisała “Gazeta Wyborcza“. Według ich doniesień wykładowca Maciej M. z Instytutu Nauk Politycznych i Stosunków Międzynarodowych miał składać studentkom propozycje seksualne, dotykać i komentować ich wygląd –

Miałam szczęście i trochę więcej odwagi, dzięki temu nie władowałam się w kłopoty. To klasyczny predator, pewny siebie, uwielbiał przechwalać się znajomościami na uczelni i w mediach, przez co stwarzał pozór nietykalności – opowiadała jedna z byłych studentek w “Gazecie Wyborczej”.

Uwaga! Bardzo wzruszający film – „Znikające dzieci”. Zagrały w nim: Anna Dereszowska, Roksana Węgiel i Wersow

Rzecznik dyscyplinarny Uniwersytetu Jagiellońskiego podobno postawił już zarzuty Maciejowi M, a wczasie postępowania od 1 sierpnia 2019 do 31 stycznia tego roku, zawieszono go w prawach pracownika i zakazano kontaktowania się ze studentami. Z kolei Maciej M. pozwał uczelnię do sądu.

Rektor UJ w czasie toczącego się postępowania zwolnił Macieja M. z wykonywania obowiązków dydaktycznych i organizacyjnych od 1 lutego do 30 czerwca.

NOWY film braci Sekielskich: „Kurski nie przykryje tego, CO POKAŻEMY”

Według “GW”, uczelnia od lat dostawała sygnały o niewłaściwym zachowaniu wykładowcy, między innymi w ankietach ewaluacyjnych i skargach złożonych w przeszłości przez jedną ze studentek. Rzecznik UJ, Adrian Ochalik tłumaczy, że zarzuty nie pojawiały się w pisemnej wersji i nie mogli wcześniej podjąć procedur wyjaśniających.

Dramat Karoliny Kowalkiewicz. „Straszą mnie, że mogłabym nawet STRACIĆ WZROK”

 
6 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Pewnie nie chciał Wykładowca na egzaminach postawić oceny pozytywnej za niewiedzę …… !

Jagieloński? Poprawcie to, bo oczy bolą

Krakow halo?! Co ta za cassanova?

Zalosni analfabeci… nauczcie sie pisac, bo naprawde sie osmieszacie.

Trzeba było się zgadać i zacząć go nagrywać, a potem zaraz do rektora, zamiast składać jakieś tam ankiety!