6. odcinek “Tańca z Gwiazdami”. Takiego odcinka jeszcze nie było. Kto odpadł?
Emocje w „Tańcu z Gwiazdami” sięgają zenitu! Dziś widzowie zobaczyli szósty odcinek tegorocznej edycji programu, a na parkiecie pojawiło się osiem par, które stanęły przed wyjątkowym wyzwaniem. Odtworzyli kultowe układy taneczne z poprzednich sezonów. To właśnie te choreografie przeszły do historii show i do dziś wspominane są przez fanów jako ikoniczne momenty polskiej wersji „Dancing with the Stars”.
Gwiazdy brylują na ściance „Tańca z Gwiazdami”! W kuluarach Marek Krupski z córką, Anna Głogowska…
30. edycja “Tańca z gwiazdami”. Kto odpadł w 6. odcinku?
Tuż przed szóstym odcinkiem 30. edycji „Tańca z Gwiazdami” z programu musiała wycofać się Maja Bohosiewicz. Aktorka i influencerka nabawiła się bolesnej kontuzji żeber, która uniemożliwiła jej dalszy udział w tanecznych zmaganiach.
Olśniewała w „Tańcu z Gwiazdami”, a potem zniknęła. Tak dziś wygląda Isis Gee!
Pary, które wytrwały do szóstego odcinka “Tańca z gwiazdami”:
- Para nr 1: Maurycy Popiel i Sara Janicka
Para nr 3: Maja Bohosiewicz i Albert Kosiński
Para nr 4: Wiktoria Gorodecka i Kamil Kuroczko
Para nr 5: Aleksander Sikora i Daria Syta
Para nr 7: Marcin Rogacewicz i Agnieszka Kaczorowska
Para nr 8: Barbara Bursztynowicz i Michał Kassin
Para nr 9: Mikołaj „Bagi” Bagiński i Magdalena Tarnowska
Para nr 10: Katarzyna Zillmann i Janja Lesar
Para nr 11: Tomasz Karolak i Izabela Skierska
Szósty odcinek otworzyła para numer 1. czyli Maurycy Popiel i Sara Janicka. Odtworzyli kultową rumbę Stefano Terrazzino i Kingi Rusin z 2006 r.
Wówczas Kinga i Stefano dostali 40 punktów, a tym razem Maurycy i Sara – 35.
Druga para to Mikołaj “Bagi” Bagiński i Magdalena Tarnowska, którzy w ubiegłym tygodniu zdobyli max punktów. W szóstym odcinku odtworzyli namiętny taniec Klaudii Halejcio i Tomasza Barańskiego, którzy wówczas nawet pocałowali się na parkiecie. Bagi wziął sobie wyzwanie na poważnie i także pocałował Magdę przed obiektywem.
Paulina Sykut-Jeżyna zapytała o pocałunek, a youtuber odpowiedział jedynie: “No trudny temat, nie możemy zdradzać sekretu naszej choreografii”. Otrzymali 33 punkty.

Następnie na pakiecie zatańczyli Aleksander i Daria, którzy wykonali sambę Janji Lesar i Dawida Kwiatkowskiego z 2014 roku. Otrzymali 28 punktów.
Kolejną parą, która poruszyła widzów, były Katarzyna Zillmann i Janja Lesar. Wioślarka i jej partnerka taneczna po raz kolejny udowodniły, że tworzą duet wyjątkowy: pełen gracji, zrozumienia i niezwykłej techniki. Jurorzy byli pod ogromnym wrażeniem. Zdobyli 38 punktów.
Tomasz Karolak nagle przerwał nagrania z Bohosiewicz i Kosińskim! „Możecie być ciszej?”
Taniec Barbary Bursztynowicz wywołał ogromne emocje, nie tylko u publiczności, ale także wśród jurorów. Jej występ poruszył Edytę Górniak, która nie kryła łez wzruszenia. Jednak nie wszyscy byli tak jednomyślni w zachwytach. Iwona Pavlović przypomniała, dlaczego jej opinie w programie budzą respekt: otwarcie przyznała, że aktorka ma jeszcze sporo do poprawy w swojej tanecznej formie. Pozostali jurorzy stanęli w obronie uczestniczki, podkreślając jej zaangażowanie i postępy. Ostatecznie para otrzymała 28 punktów, a o dalszym losie Barbary Bursztynowicz zadecydują widzowie.
Na parkiecie nie brakowało gorących rytmów, wzruszeń i… rekordowych wyników. Marcin Rogacewicz i Agnieszka Kaczorowska zdobyli dziś maksymalną liczbę punktów od jury – aż 40! Ich występ oczarował zarówno jurorów, jak i publiczność. Każdy z oceniających przyznał im najwyższą notę, a owacje na stojąco trwały długo po zakończeniu tańca.

Tuż po nich na parkiecie pojawił się Tomasz Karolak, który zatańczył zapowiadaną wcześniej sambę. Przed jego występem Krzysztof Ibisz nie krył entuzjazmu: “Taki uczestnik to dla każdej stacji skarb!” – powiedział prowadzący.
Karolak nie zawiódł, jego taniec pełen był humoru i energii. Po zakończeniu występu Ewa Kasprzyk z uśmiechem przyznała:
– “Rozbawiłeś mnie do łez”. Zdobyli 28 punktów.

Po emocjonującym odcinku przyszedł też czas na trudne chwile. Z programem pożegnali się Olek Sikora i Daria Syta. Ich odejście wywołało wzruszenie zarówno wśród uczestników, jak i jurorów.
Olek nie krył wdzięczności wobec osób, które umożliwiły mu udział w tanecznym show: “Dziękuję Edwardowi Miszczakowi i Ninie Terentiew za zaufanie i tę niezwykłą przygodę. To był piękny czas” – powiedział po ogłoszeniu wyników.
Wczorajszy odcinek to jeden z najciekawszych odcinków w całej historii TzG. Odtworzenie legendarnych choreografii spowodowało, że w występach było dużo tańca w tańcu. Podnoszenia i akrobatyka były ograniczone do minimum i to było rewelacyjne. Takie podejście do tańca powinno zdecydowanie powrócić. To był świetny pomysł na odcinek, taka sentymentalna podróż, zwłaszcza dla widzów, którzy oglądali wszystkie edycje i wszystkie odcinki. Wygląda jednak na to, że to niekoniecznie musiały być pełne odtworzenia układów, bo chyba pary jeśli chciały mogły wrzucać swoje pomysł- jedni zrobili tak, drudzy tak. Osobiście wolę podejście takie jakie zaprezentowali Maurycy i Sara czyli wierne odtworzenie pierwotnej choreografii. Dostali najbardziej ikoniczny z prezentowanych tańców czyli rumbę Kingi Rusin i Stefano Terrazzino, a do tego sam Stefano pomagał im na treningach. Wnioskując po filmikach z ich treningów stwierdzam, że Terrazzino byłby świetnym trenerem par turniejowych. To czego mi zabrakło u Maurycego i Sary to tej chemii damsko-męskiej, tego przyciągania i rumbowego romansu czyli tego co Kinga i Stef mieli niesamowite. Może gdyby tak Stef sam im do tego zaśpiewał, bo kiedyś zdarzyło mu się to śpiewać w innym pr., to wyszłoby bardziej klimatycznie. Niemniej pokłony za pełne odtworzenie choreografii. Ktoś w komentarzu napisał, że reakcja Maurycego na tekst Ibisza po ich tańcu była niefajna. Za to ja uważam, że słusznie zwrócił uwagę Krzyśkowi. Po co mówić o Bagim zaraz po tańcu Maurycego. Trochę to nieeleganckie. No ale niestety Krzysztof chce być usilnie taki hej do przodu. Nie wszystkie te odtworzenia legendarnych układów były udane. Może więc nawet lepiej, że współczesny Agnieszki Sienkiewicz i Stefano zostanie jako ten jedyny i niepowtarzalny. Ja rozumiem, że każda tancerka, każdy tancerz, każda para taneczna ma inną energię, ale cha cha Julii Wieniawy i Stefano podobała mi się zdecydowanie bardziej niż ta Marcina i Agi. Po kim jak po kim, ale po Agnieszce, która zwykle mocno stawia na technikę taneczną, nie spodziewałabym się aż takiego odejścia od pierwotnej mocno technicznej choreografii. Zniknęła niemal 1/3 kroków. Zwłaszcza pod koniec gdzie Marcin mógł się wykazać w krokach podstawowych. Zamiast tego dość wprost nawiązanie do Dirty Dancing. Z jednej strony pasujące i w charakterze, z drugiej umknęła przez to gdzieś lekkość tej cha chy. Ktoś napisał w komentarzu, że ta zmiana w choreo była po to żeby Aga mogła błyszczeć, a mnie się wydaje, że to było po to by ukryć niedostatki techniki u Marcina. Stef z nimi trenował więc pewnie pozwolił na dopasowanie układu pod Marcina, ale szkoda, bo miał szansę mega wykazać się tanecznie. Wiadomo, że nie wytańczyłby tych kroków tak rewelacyjnie jak Stefano, ale tu nawet nie podjęto takiej próby. Po prostu ucieknięto od wyzwania i tego co trudne. Dalej jest to jeden z najlepszych tańców odcinka, ale tej miękkości mogło być tam więcej. W oryginale jak na cha chę przystało był flirt oraz zmysłowość Julii i jak to ktoś słusznie zresztą napisał namiętny Stefano. Może po prostu ta różnica wynika ze stresu. Julia i Stef mieli wtedy totalny luz, a teraz jakby zarówno Marcin jak i Aga byli chyba trochę przejęci.
Karolka dramat
Jak powiedziała jedna z uczestniczek to teatr nie taniec..
Nareszcie jurorzy potraktowali Kaczorowska i Rogacewicza uczciwie bo im się to nalezalo