Doda (37 l.) zaczęła publicznie walczyć o film „Dziewczyny z Dubaju”. Poinformowała w poniedziałek, że nie została wpuszczona do montażowni razem z Marią Sadowską, gdzie obie miały skrócić film. Emil Stępień odpowiedział na medialny szum. Na łamach „Plejady” zarzucił Dodzie brak kompetencji, a Marii Sadowskiej, że nie podołała z filmem „Dziewczyny z Dubaju”:

Ani Maria Sadowska nie podołała temu filmowi, jak i poprzedniej „Sztuce kochania o Michalinie Wisłockiej”, ani p. Dorota Rabczewska nie jest tak zdolna, jak się próbuje lansować. Przestańcie Państwo ślepo prowadzić się tanim medialnym zagrywkom celebrytów – odpowiada „Plejadzie” Emil Stępień.

Doda nie ma praw do filmu „Dziewczyny z Dubaju”? Emil Stępień zamknął przed nią drzwi

Doda o aferze z filmem „Dziewczyny z Dubaju”

Doda we wtorek wieczorem zorganizowała live’a na Instagramie, w którym odpowiedziała na liczne komentarze fanów. Na początku zaznaczyła, że nie robi medialnego szumu dla siebie, tylko dla filmu:

Moja ambicja i moje ego jest na ostatnim miejscu. Dobro filmu jest najważniejsze i jest mi wstyd i bardzo przepraszam wszystkich aktorów, reżyserkę. Kajam się i kłaniam się im wszystkim, że są świadkami tej sytuacji (…) Nie jestem w stanie dłużej trzymać pewnych rzeczy w sobie i zawalczyć sama o pewne rzeczy – mówi piosenkarka.

Tłumaczy, że w poniedziałek nielegalnie została niewpuszczona do montażowni. Ostrzegła, że jeśli podczas następnego terminu nie zostanie wpuszczona, to będzie musiała wezwać policję i wszcząć kroki prawne. Okazuje się, że Rabczewska od wielu miesięcy nie ma kontaktu z Emilem Stępniem:

Nie mam kontaktu z Emilem wiele miesięcy, jest nieuchwytny, nie pojawia się na rozprawach dotyczących naszego rozwodu. Niestety jedyny kontakt, jaki mam to mailowy, który wysyła w postaci bardzo brzydkich, wręcz zastraszających maili do mojej mamy od wielu miesięcy. Został poinformowany przez prawników, że jeżeli będzie się to powtarzać, to zgłosimy sprawę o stalking i znęcanie się psychiczne. W odpowiedzi usłyszałam, że „nie ma nic do stracenia”  – ujawnia Doda.

Doda zapewnia, że nie jest bogata: „Jestem goła i wesoła po moich eskapadach małżeńskich”

Doda o Emilu Stępniu: „Wchodząc do spółki Emila, miałam zająć miejsce Patryka Vegi”

Odpowiedziała też na nurtujące wszystkich pytanie, czy odbędzie się premiera. Rabczewska zapewnia, że nie dopuści do tego, żeby takie sytuacje odbiły się na filmie. Następnie ktoś zapytał, „czy to prawda, że Emil wyrzucił Dodę z funkcji prezesa i sprzedał jej udziały”. Na co gwiazda:

Mieliśmy bardzo jasny podział ról. Ja się nie zajmowałam finansami, inwestorami i kontaktami w naszej spółce. Zajmowałam się sprawami artystycznymi i kreatywnymi, czyli tym na czym się znam. Wchodząc do spółki Emila, miałam zająć miejsce Patryka Vegi, bo Emil stwierdził, że na artystycznych kwestiach się nie zna. Potem kiedy wyszłam za niego za mąż, nie miałam cienia wątpliwości, że mój mąż może chcieć dla mnie źle, wręcz przeciwnie ufałam mu w 100% jak zawsze osobę, którą kocham. (…) On nie wtrącał się w to, co się dzieje na planie filmowym (…) na planie zdjęciowym był może dwa razy, a na montażu nigdy. Tak samo ja nie wiem, co się dzieje w dokumentach i nie wiem, co się dzieje w umowach, z taką różnicą, że on dostał wspaniały film, a ja dostałam zarzuty, inwestorów, pozwy od inwestorów, lincz medialny, że okradam ludzi, gdzie nigdy nikogo nie okradłam – zapewnia artystka.

Doda chce unieważnić ślub kościelny. Jak twierdzi, może liczyć na pomoc księdza

Doda także skomentowała oświadczenie Emila Stępnia. Ujawniła, jak traktował ją mąż na planie filmu:

Nie robi to dla mnie wrażenia, ponieważ z jakiegoś powodu uciekłam z domu dwa lata temu. Nie mieszkamy razem od wielu miesięcy. Nie będę mówić o prywatnych sprawach, będę mówić tylko o biznesowych, ale Emil naprawdę dał mi taką szkołę życia, że już takie słowa nie robią na mnie wrażenia. Emil potrafił uśmiechnięty przyjść na plan i do mnie do ucha powiedzieć: „jesteś piątym kołem u wozu, nikt Ciebie tutaj nie chce i nikt Cię nie lubi”, „jesteś nikim beze mnie, jesteś tutaj tylko dzięki mnie”, „nie zasłużyłaś, ale masz” albo „nie jesteś godna, ale masz” – zdradza.

Doda zapewniła fanów, że zrobi wszystko, aby premiera odbyła się w zapowiedzianym terminie. Natomiast nie przyjdzie na nią, ponieważ nie chce stać na scenie razem z Emilem Stępniem.

 

scena z: Doda, fot. Baranowski/AKPA

Olga Kalicka, Doda, Paulina Gałązka, Katarzyna Sawczuk

Olga Kalicka, Doda, Paulina Gałązka, Katarzyna Sawczuk fot. Instagram

Doda, Emil Stępień/dor. Instagram/dodaqueen

Doda z mężem, Emilem Stępniem

Doda z mężem, Emilem Stępniem fot. Niemiec/AKPA