Karolina Korwin-Piotrowska o KULISACH nagrywania “Szkoły z TVP”: One musiały to zrobić
Program edukacyjny “Szkoła z TVP”, który miał pomóc uczniom szkół podstawowych w nauce, podczas gdy szkoły są zamknięte, stał się pośmiewiskiem. Nie brakowało w nim błędów merytorycznych, widać było, że materiały są nagrywane bez większego przygotowania. Karolina Korwin-Piotrowska stanęła w obronie nauczycielek.
„Szkoła z TVP” pełna BŁĘDÓW. Projekt edukacyjny stał się pośmiewiskiem
Kulisy nagrywania “Szkoły z TVP”
Sam pomysł nagrania takiego programu był dobry. Niestety, Telewizja Polska chciała wyemitować go szybko, bez odpowiedniego przygotowania.
Karolina Korwin-Piotrowska nie dziwi się, że nauczycielki zwyczajnie zjadł stres.
Bardzo mi żal tych pań, tych nauczycielek. Tak, to jest śmieszne, kiedy się ogląda, z poziomu domu i bezpiecznej kanapy, ale…
Robiłam i robię szkolenia przygotowujące do bycia przed kamera. Wiem, jak ważne jest, by być przygotowanym do wystąpienia przed kamera. Jak ważne jest opanowanie emocji, oswojenie się z kamerą, która albo kogoś lubi albo nie i nic na to nie poradzisz. Inaczej wiedza ulatuje, a nerwy zjadają.
https://www.instagram.com/p/B-gkSS4AFdh/?utm_source=ig_web_copy_link
Nauczycielki zostały postawione pod ścianą. Nie miały czasu, żeby solidnie przygotować się do nagrań.
Wszystkie, które widziałam, a podsyłacie tego masę, abstrahując od poziomu wiedzy, są potwornie zdenerwowane, część zupełnie nie ma charyzmy ekranowej, nikt nie pracował z nimi z głosem i kamerą- to widać. Pożera je na naszych oczach stres i desperacja, bo już wiemy, ze to było polecenie odgórne. One musiały to zrobić. To jest smutne bardziej i nieprzygotowane od strony technicznej niż śmieszne.
https://www.instagram.com/p/B-gvHMKAcCF/?utm_source=ig_web_copy_link
Karolina Korwin-Piotrowska wściekła na INFLUENCERKI: „Za odpowiednią kwotę rozniosą nawet zarazę”
Jedna z nauczycielek zaangażowanych projekt opowiedziała o tym w wywiadzie z serwisem mamadu.pl.
Szczerze mówiąc, nie wiem, dlaczego zostałam wybrana. Nie wysyłałam nigdzie mojego CV, nie szukałam takich możliwości, bo nie wiedziałam nawet, że ruszy taki program. W niedzielę 29 marca dostałam pierwszą wiadomość w tej sprawie. To był nieoficjalny mail od osoby spoza TVP, od osoby ze szkoły. (…) Była to lakoniczna informacja, że coś takiego się odbędzie i że jestem potrzebna plus pytanie, czy jestem w stanie to wykonać. Pojawiła się też sugestia, że dobrze by było, gdybym była w stanie, ponieważ ktoś to musi zrobić.
Jak wyglądały nagrania?
W telewizji jedna lekcja trwa 25 minut, ale samo nagranie około godziny. Z tym że nie ma przerw między kolejnymi lekcjami. Czyli jeden nauczyciel kończy, natychmiast wchodzi kolejny i niekoniecznie jest tak, że każdy nagrywa po jednej lekcji. Myślę, że jeden nauczyciel nagrywał kilka tematów jeden za drugim. To produkcja taśmowa. W dodatku nie wiadomo było, jak przygotować lekcje. Co mamy do dyspozycji poza tablicą. Czy jest rzutnik? Komputer? Na pierwszych nagraniach nie było nawet magnesów do tablicy, więc materiały, które przyniosła ze sobą nauczycielka leżały na biurku!

Więcej wakacji więcej wolnego więcej dodatków więcej pensji …tylko to potrafią
Dlaczego do Biedronki wpuszczają ludzi bez maseczek???!!!! Czy to kontynuacja serialu Miś, a my jesteśmy przymusowymi aktorami???!!!!! Chyba ktoś sobie robi niezłe jaja z naszego zdrowia !!!!!!!!!!!!
Takich nauczycieli jest wielu w szkołach o oni jak święte krowy na stołkach siedzą za Chiny nie da się ich wywalić olbo idioci albo niewyżytej wredne małpy
Za chwilę płacz i strajk o podwyżkę
Poziom nauczycieli żenujący
To że są kompletnie nieprzygotowane to widać i trema czy przejęzyczenia, czy niezręczności to by usprawiedliwiało. W części z tych programów, które zobaczyłem, były takie sytuacje, że nauczycielka się gubi, prosi o przerwę i ponowne nagranie, a montażysta nawet tego nie wyciął. I tu się faktycznie tych osób robi żal. Dałoby się nawet usprawiedliwić ogólnie kiepski poziom merytoryczny i czasami skrajną naiwność wypowiedzi nauczycieli, bo nie mieli czasu tego lepiej przygotować. Ale problemem jest, że w co najmniej kilkunastu przypadkach ten program ujawnił podstawowe zupełnie braki w wiedzy tych nauczycieli, z przedmiotów, które nauczają. No chyba, że dali prowadzić te programy nauczycielom z innych przedmiotów z braku odpowiednich np. ten program o liczbach parzystych – serio jakikolwiek nauczyciel matematyki powie, że liczba parzysta to taka co ma parę? Albo pani, której w wyniku mnożenia bodaj 234 i 245 wyszło 4750 ? Taki nauczyciel powinien następnego dnia stracić pracę, albo sam być ponownie wysłany do szkoły podstawowej… Albo pani, która pokazuje obwód koła i mówi, że to średnica. Albo pani od chemii, która mówi, że ołów można spotkać na stacji benzynowej. Takich przykładów w tych materiałach jest masa.
Sorry, pani sama mówi, ze była pytana – “czy jestem w stanie to wykonać. Pojawiła się też sugestia, że dobrze by było, gdybym była w stanie, ponieważ ktoś to musi zrobić.”
Prosta sprawa, mówi się NIE. Niech więc Piotrowska nie pisz, ze panie zmuszono. Zgodziły sie i poszły na przemiał.
To dorosłe kobiety. Na co one liczyły idąc do tvpis?
Naiwne takie, głupie, czy upartyjnione?
Z reżimem nie wchodzi się w układy, bo zawsze się jest albo tyranem, albo mięsem armatnim. Czas było dorosnąć.
Niestety, ale to źle świadczy o nauczycielach. Przykre to, ale w tych lekcjach są popełniane błędy podstawowe. Może to stres, może trema lecz na koniec wychodzi po prostu groteska. Jaka laurka dla nauczycieli. Swoją drogą nawet to PiS-owi nie wyszło. Dzieci żal, może lepiej żeby nie korzystały z tej oferty.
Przeciez te panie sa nauczycielkami i 18 godzin w tygodniu pracuja i ucza dzieci. Powinny byc przyzwyczajone do ludzi , w koncu patrza na nie dzieci, czesto halasuja.
Tak, ale te panie wystąpiły za konkretne pieniądze. Na taki poziom wyraziły zgodę i podpisały umowy. Więc podjęły decyzję. Są dorosłe i na to przystały więc użalanie się nie jest wytłumaczeniem.