“Żabka” tłumaczy się za kampanię z influencerami. Uważa, że to oni uświadamiają społeczeństwo, aby siedzieć w domu

Rada Etyki Social Mediów zwróciła uwagę, że w ostatni weekend influencerki wyjątkowo robiły zakupy w sklepie „Żabka”: „Jeżeli zauważyliście , że wasze ulubione influencerki biegły w weekend do Żabki, bo nagle skończyły im się podstawowe produkty żywnościowe…”.

Influencerzy robią kampanię podczas kwarantanny

Anna Lewandowska wygłupia się na TikToku (WIDEO)

Rada Etyki Social Mediów” pisze, że sklep „Żabka” nie dostosowuje się do nakazów pozostania w domu i płaci influencerom za niepotrzebne wychodzenie z domu i narażanie cudzego życia i zdrowia, „bo hajs musi się zgadzać”.

Biuro prasowe sklepu “Żabka” wysłało nam oświadczenie. Ich zdaniem kampania ma uświadamiać ludzi, że powinni siedzieć w domu, a jedyny bezpieczny sklep to “Żabka”:

Żabka, w ramach działań komunikacyjnych skierowanych do klientów, od ponad roku współpracuje także z influencerami. Jest to standardowy kanał komunikacji, wykorzystywany przez większość podmiotów obecnych na rynku. Ostatnia kampania miała na celu edukację w kwestii bezpiecznych zakupów, w tym korzystania z rękawiczek i płynów do dezynfekcji, unikania dotykania produktów oraz przestrzegania limitów dotyczących liczby osób przebywających w tym samym czasie w sklepie. Uważamy, że to ważne, aby oprócz wprowadzenia nadzwyczajnych środków w sklepach, promować odpowiedzialne postawy wśród naszych klientów – pisze biuro prasowe.

Marina Łuczenko-Szczęsna wywija na TikToku. Tak pociesza się rozłąką z Wojtkiem</

Przekonują, że większość twórców, z którymi współpracują informuje swoich fanów, że należy wychodzić z domu jedynie, kiedy zachodzi taka konieczność i zgodnie z ustaleniami relacje mają być realizowane jedynie podczas standardowych zakupów lub w ogóle poza sklepem, i to tylko w przypadku influencerów, którzy mają sklep Żabka w najbliższym sąsiedztwie.

Równolegle jako sieć podjęliśmy szereg działań zapobiegawczych w celu zapewnienia bezpieczeństwa naszym franczyzobiorcom, sprzedawcom i klientom w obliczu rozprzestrzeniania się koronawirusa. Dokonujemy także istotnych zmian w asortymencie, dostosowując go do potrzeb klientów w obecnej sytuacji m.in. poprzez poszerzenie oferty artykułów spożywczych codziennego użytku – dodają.

Karolina Korwin-Piotrowska wściekła na INFLUENCERKI: „Za odpowiednią kwotę rozniosą nawet zarazę”

 
3 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Pracuje w sieci. I zapewniane przez górę jak to żabka zapewnia bezpieczeństwo jest obłudą. Owszem zapewniają płyny do dezynfekcji i rękawiczki…tylko co dalej?? Pracując przy towarze i obsłudze klienta nie mam czasu na to aby co godzinę dezynfekować koszyki, klamki, lady, wszystkie uchwyty… I wieczne użeranie się z klientem bo on rękawiczek nie założy…. artykuły pierwszej potrzeby w Żabce to alkohol. Nikt nie przejmuje się nami kasjerkami że jesteśmy przeziębione że się boimy… Jedyne co słyszymy to przetrwamy to… Owszem biuro przetrwa bo pracuje zdalnie aby się nie zarazić…. Nas stawiają na kasach i nie wiemy kogo mamy po drugiej stronie lady….. Więc zobaczymy czy przetrwamy. Sieć ograniczyła otwarcie i skrócenie godzin o 2…. Dla mnie śmiechu warte

W tej sieci bud z piwskiem dominuje jedna zasada po trupach do celu. Zresztą częstotliwość ostatnich lansowan się ma też swój cel. Ludzie się smieja a ajenci płaczą bo są mięsem armatnim, nikt się z nimi nie licz. Dali im po 10 op. rękawiczek foliowych, 7 l płynu a wymagania z księżyca z resztą muszą sobie sami radzić, bo decydentom najlepiej wychodzi reklama a od zaplecza okradają i szykanują wyrobników którzy na nich ciężko pracują. Omijam to dziadostwo szerokim łukiem.

Podziarany tata tez reklamował. Kiedyś go lubiłam ale teraz to wstyd! Dla hajsu wszystko. Sklep drogi, mało przydatnych produktów.