Zillmann przerwała milczenie po pocałunku w „Tańcu z Gwiazdami”. Co na to jej partnerka?
To był występ, o którym mówi dziś cały internet. Katarzyna Zillmann i Janja Lesar rozgrzały parkiet „Tańca z Gwiazdami” do czerwoności, kończąc swoją rumbę zmysłowym pocałunkiem. Teraz wioślarka przerwała milczenie i zdradziła, co na to jej partnerka i jak naprawdę wygląda ich relacja poza kamerami.
Zillmann i Lesar naprawdę TO zrobiły?! Widzowie przecierali oczy ze zdumienia
Zillmann ujawniła prawdę o swojej partnerce po pocałunku w „TzG”. Padły szczere słowa!
Siódmy odcinek „Tańca z Gwiazdami” był jednym z najbardziej emocjonujących w tej edycji.
Katarzyna Zillmann i Janja Lesar, pierwsza kobieca para w historii programu, po raz kolejny udowodniły, że taniec może być manifestem wolności, kobiecości i emocji.
Na parkiecie zaprezentowały rumbę pełną pasji i bliskości, a jej finał – gorący pocałunek – wprawił publiczność w osłupienie. Jurorzy byli zachwyceni i jednogłośnie przyznali im cztery dziesiątki, co oznacza maksymalną liczbę punktów.
Brat Marcina Rogacewicza zabrał głos ws. jego relacji z matką. Czyżby wbił mu szpilę?
W rozmowie z Pomponikiem po programie Katarzyna Zillmann zdradziła, że niczego nie planowały na pokaz.
To teatr, choreografia, emocje. Tu się dzieją niesamowite rzeczy, ale dla nas to naturalne. Moja partnerka kibicuje całej tej misji i doskonale rozumie, o co chodzi. To praca, nie powód do zazdrości – wyjaśniła wioślarka.
Janja Lesar dodała, że pocałunek miał być artystycznym dopełnieniem historii, którą chciały przekazać publiczności.
Nasz taniec był odsłoną kobiecej energii. Tym razem poszłyśmy o krok dalej – przyznała tancerka.
Zillmann odniosła się też do niespodziewanego odejścia Agnieszki Kaczorowskiej i Marcina Rogacewicza, którzy po werdykcie nagle opuścili studio, rezygnując z tradycyjnego pożegnania. “W moim sporcie wszystko jest jasne – start, meta, wynik. Tutaj decydują emocje i widzowie. Każdego szkoda, bo wszyscy wkładają w to serce” – powiedziała w szczerym tonie.
Janja dodała, że również czuła rozczarowanie: “Fajnie się z nimi współpracowało. Byli świetni, zawsze uśmiechnięci. Szkoda, że tak to się skończyło”.


