Romans Stanisława Sojki był dla wszystkich szokiem. To dla niej zostawił żonę i czwórkę dzieci!
Środowisko swego czasu było zszokowane decyzją artysty!
Stanisław Sojka odszedł 21 sierpnia 2025 roku. Informacja o nagłej śmierci 66-letniego artysty zszokowała wszystkich!
Co najważniejsze, autor przeboju “Tolerancja” miał w czwartek w wieczór wystąpić na sopockim festiwalu TVN-u. Niestety, ale los chciał inaczej…
“Dziś podczas koncertu “Orkiestra Mistrzom” dotarła do nas smutna wiadomość o śmierci Stanisława Soyki, który miał także wystąpić podczas dzisiejszego wieczoru. Poruszeni tragedią i ze względu na ogromny szacunek dla Artysty i rodziny przerwaliśmy transmisję telewizyjną z festiwalu. W imieniu wszystkich artystów i twórców festiwalu składamy najbliższym najszczersze wyrazy współczucia” — poinformowali w oświadczeniu pracownicy TVN-u.
Mało kto wie, że swego czasu Stanisław Sojka był bohaterem wielkiego skandalu obyczajowego.
Mężczyzna uchodził za bardzo kochliwą osobę…
Stanisław Sojka, kiedy był jeszcze mężem Iwony, z którą miał czterech synów, to miał romans z… aktorką krakowską — Grażyną Trelą.
Wokalista poznał ją w 1991 roku i to dla niej odszedł od żony.
Ich płomienna miłosna relacja trwała sześć lat. Po tym czasie partnerzy się rozstali, a Stanisław Sojka w wywiadach nie krył się z tym, że żałował romansu z kobietą.
“Przed popełnieniem błędów nie ustrzegły mnie ani rady rodziców, ani innych doświadczonych ludzi. Najpierw uważałem, że mnie nie dotyczą, później w ogóle nie orientowałem się, że ich potrzebuję” — wspomniał w wywiadzie dla “Gali”.
Artysta później już nie wierzył w miłość. Chciał pozostać singlem i nie angażować się w inną, miłosną relację…
Stanisław Sojka jednak długo nie wytrwał w swoim postanowieniu. Mężczyzna poznał Ewę Żmijewską, która później stała się jego drugą żoną.
Stanisław Sojka w rozmowach z dziennikarzami stwierdził, że druga żona bardzo go zmieniła. Dzięki niej zaczął inaczej patrzeć na kobiety i zyskał do nich więcej czułości oraz empatii…
“Mniej koncentruję się na sobie. Pamiętam, kiedyś drażniła mnie “niedyspozycja” kobiet. Jak to gorszy dzień? Jaka fizjologia? Normalnie ma być. Dziś jestem wyczulony. Pogłaskać, przytulić, zaopiekować się. Staram się zgadywać potrzeby kochanych ludzi” — mówił “Twojemu Stylowi”.
Stanisław Sojka miał burzliwe życie prywatne.
Artysta jednak na zawsze pozostanie w sercach fanów jako autor takich przebojów, jak: “Na miły Bóg”, czy “Zależy mi”, “Druha we mnie masz”.
Stara ruramcichodajka, do gdy ruda wydra
A co ten temat aż ja też by się dużą zad n AKG na nawet q by dek na nią nie zł idź, tak kończy uczą est duży dani D i w w q