Stanisław Soyka przez lata walczył z chorobą. Diagnoza lekarzy brzmiała jak wyrok
Śmierć Stanisława Soyki wstrząsnęła fanami i światem muzyki. Jeden z najwybitniejszych polskich wokalistów od lat zmagał się z poważnymi problemami zdrowotnymi. W szczerym wywiadzie wyznał, co usłyszał od lekarzy i jak trudną diagnozę postawiono mu kilka lat temu.
Stanisław Sojka nie żyje. Miał wystąpić na koncercie w Sopocie. Nie zdążył!
Stanisław Soyką przez lata walczył z chorobą. Diagnoza lekarzy brzmiała jak wyrok
Stanisław Soyka zmarł 21 sierpnia w wieku 66 lat. Artysta, który od dekad zachwycał swoją muzyką i głosem, nigdy nie ukrywał, że zdrowie stało się dla niego największym wyzwaniem. Kilka lat temu w rozmowie z mediami wyznał, że usłyszał od lekarzy diagnozę, która diametralnie zmieniła jego życie.
Soyka chorował na cukrzycę typu II.
Przyjaciółka, pani doktor, zmierzyła mi ciśnienie i powiedziała: na badania! Okazało się, że mam cukrzycę typu II. Powiedzieli mi wprost: jeśli nie schudniesz, będziesz musiał brać insulinę. Ale jeśli zrzucisz 30 kilo, możesz poprawić swój stan– opowiadał kilka lat temu.
Stanisław Sojka jeszcze dziś był na próbach przed występem w Sopocie!
Wokalista ważył wówczas 123 kilogramy i – jak sam przyznał – usłyszał, że bez natychmiastowych zmian jego życie może być poważnie zagrożone. To był moment przełomowy.
Pomyślałem: oho, jeśli coś jest w moich rękach, to ja to zrobię – podkreślał.
Soyka zmienił dietę, zrzucił kilkadziesiąt kilogramów i nauczył się kontrolować chorobę. Nie ukrywał jednak, że nie zawsze było łatwo.
Cukrzyków miałem w rodzinie, wiem, że to choroba utrudniająca życie. Ale na razie się udaje. Można się naprawiać! – mówił w jednym z wywiadów.
Cukrzyca typu II jest chorobą przewlekłą, która często rozwija się latami. Do jej objawów należą m.in. ciągłe pragnienie, uczucie zmęczenia, nagłe spadki energii, częste oddawanie moczu czy zaburzenia widzenia. U Soyki diagnoza była brutalna – lekarze jasno powiedzieli, że jeśli nie zacznie walczyć, jego zdrowie może gwałtownie się pogorszyć.
Mimo choroby artysta nie zwalniał tempa. Do końca koncertował i pojawiał się na scenie, gdzie dawał z siebie wszystko. Jego śmierć pozostawia ogromną pustkę w polskiej kulturze, ale także przypomina, jak ważna jest profilaktyka i dbanie o zdrowie.
![]()



Oh Ja jestem Diabetykiem typu II i staram się ważyć około 80,ponieważ jak na wadze było 71-przy wypisie że Szpitala to Kuzynka Janeczka mówiła że wyglądam źle a teraz ważąc około 90 czuje się źle Niedługo zagoi mi się przecięta stopa i zacznę być aktywny fizycznie i umrę zdrowo około 100?
Na h a w nie swoje rąk, czy